Obiad na życzenie

    Marietta Chojjnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Nie tylko miejscowi wiedzą, że w Więcborku mozna tanio i dobrze zjeść. Ostatnio rośnie popularność obiadów szpitalnych.
         Bar czy szpital
         
    Bar "Pomorzanka" to najlepszy adres dla tych, którzy w Więcborku bywają sporadycznie, a nie chcą sobie psuć żołądków hamburgerami i colą. U Śliwińskiego za przyzwoitą sumę od 5 do 10 zł można zjeść smaczny, obiad. Wielbicielom ogórkowej i naleśników z twarogiem polecamy ten adres bez obaw. Dania smakują jak domowe i nie pustoszą kieszeni.
         Więcborczanie, którzy regularnie jadają poza domem, coraz częściej wybierają stołówkę w szpitalu. To zasługa kucharza Piotra Olszewskiego, zwanego mistrzem golonek. Lekarze i pielęgniarki wiedzą o umiejętnościach szpitalnego kucharza od dawna i zamawiają śniadania i kolacje, gdy są na dyżurach.
          Z termosem na stołówkę
         
    O obiadach stołówkowych wieść rozeszła się już dawno. Można tam zjeść za 4,20 zł, więc nic dziwnego, że chętnych przybywa z miesiąca na miesiąc. Wykupują abonament, bo obiady niewyszukane, ale treściwe i smaczne. Po prostu jak w domu. Przybywa takich, którzy do szpitala przychodzą dzień w dzień z termosami.
         - Pan Olszewski to faktycznie nasza duma, bo przychody kuchni wciąż rosną - mówi prezes spółki "Novum-Med" Stanisław Plewako, prowadzącej Szpital Powiatowy w Więcborku. - Mamy też nową dietetyczkę i być może szpitalna kuchnia dołoży jeszcze garmażerkę na wynos.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo