Własne zdanie się liczy

    Własne zdanie się liczy

    AGNIESZKA DOMKA-RYBKA

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Własne zdanie się liczy

    ©Agnieszka Domka-Rybka

    Przekonanie, że pracujemy w firmie, bo nie było lepszego kandydata na nasze miejsce - jest powodem do zadowolenia. Jeśli do tego dochodzi jeszcze odwaga, by porozmawiać z szefem o podwyżce i awansie - to już można mówić o sukcesie.
    Własne zdanie się liczy

    ©Agnieszka Domka-Rybka

    Trzeba jednak przełamać strach przed rozmową z pracodawcą. Warto, bo przecież chodzi o nasze interesy.

    Najpierw wysłuchaj, potem negocjuj!

    Przygotowując się do takiej rozmowy, musimy sobie jasno powiedzieć, o co nam konkretnie chodzi i do czego chcemy przekonać szefa. Gdy pracodawca przedstawi swój punkt widzenia, który nie będzie odpowiadał naszemu, nie wolno się z nim zgadzać. Skinięcie głową na "tak" - pogrzebie nas już na samym początku rozmowy.

    Jednak takie stanowisko pracodawcy (który też broni swoich interesów), powinno być dla nas znakiem, że należy rozpocząć negocjacje. Poczekajmy, aż szef przestanie mówić i kulturalnie skomentujmy wszystko to, co powiedział. Będzie świetnie, gdy powołamy się na swoją dobrą opinię w firmie.

    I mam zalet co niemiara!

    Przypomnijmy, że wzorowo wypełniamy obowiązki służbowe, jesteśmy odpowiedzialni, zostajemy po godzinach i można nam zaufać. Powiedzmy tak, nawet jeżeli mamy co do tego wątpliwości. To pokaże naszą wiarę w siebie i będzie argumentem przemawiającym na naszą korzyść.

    Nie jedzcie dłużej niż 1,5 godziny!

    Jeśli potrzebujemy innej zachęty - obiady służbowe są bezcenną drogą, by porozmawiać nieformalnie, z zachowaniem prywatności i wagi rozmów. Nie powinny być jednak dłuższe niż 1,5 godziny. Obiad to dobra metoda, aby pokazać się z innej strony. Rozmowa w czasie posiłku, w odprężającej atmosferze umocni relacje między pracownikiem i pracodawcą. To szansa podzielić się informacjami i doświadczeniami na neutralnym gruncie.

    Niektóre sytuacje wymagają rezygnacji z eleganckiej restauracji na rzecz kafejki lub baru typu fast-food. Najlepszym wyjściem jest, oczywiście, kompromis. Upewnijmy się też, że w wybranym miejscu atmosfera sprzyja interesom. Głośna muzyka, tłumy i złe oświetlenie mogą rozpraszać.

    My płacimy!

    I jeszcze jedna ważna uwaga. Nie zagarniajmy całego czasu rozmowy dla siebie. Pozwólmy rozmówcy ustosunkować się do tego, co usłyszał. Na pewno będzie oczekiwał niezobowiązującej pogawędki, zanim przejdziecie do konkretów. Sprawy służbowe nabierają intensywności wraz z długością spotkania Wykorzystajmy ten czas najlepiej, jak potrafimy. I nie zapomnijmy, że to... my płacimy rachunek. Nie bójmy się własnego zdania! Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzięki niemu awansujemy i dostaniemy podwyżkę, a nawet pracodawca będzie z tego zadowolony.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo