Wybory już wiosną?

    Wybory już wiosną?

    Iza Wodzińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    </b>Przyszłoroczne wybory samorządowe zostaną prawdopodobnie przyspieszone - wynika z wystąpienia wicepremiera Ludwika Dorna na wczorajszym posiedzeniu Konwentu Marszałków.
         Oprócz wicepremiera, gościem marszałków, którzy spotkali się wczoraj w Warszawie była minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka, która mówiła o rządowych przymiarkach do absorbcji unijnych funduszy, przypadających Polsce na lata 2007-13. Rząd szacuje, że będzie to 60 miliardów euro.
         Gęsicka zapowiedziała wdrożenie programu ratunkowego, który ma odbiurokratyzować procedury podziału i rozliczania unijnych funduszy, co pozwoli na przyspieszenie przepływu pieniędzy między Brukselą a beneficjentami w regionach.
    Dziś te procedury są niedrożne i powodują, że gotówką Polska dostała zaledwie 4,3 proc. kwoty przyznanej nam przez Komisję Europejską na lata 2004-2006. W ramach programu naprawczego ministerstwo chce m.in. znowelizować ustawę o zamówieniach publicznych.
         Co z metropolią?
         
    Gęsicka zapowiedziała też zmiany w funkcjonowaniu unijnych funduszy. Wiadomo już, że zlikwidowany zostanie tzw. 17 program operacyjny rozwoju regionalnego, w którym zapisano m.in. inwestycje budujące przyszłą bydgosko-toruńską aglomerację. Co będzie z pieniędzmi przypisanymi wcześniej do tego programu? - Nie wiadomo. To okaże się prawdopodobnie w styczniu-lutym. Zabiegamy, by zostały podzielone na poszczególne regiony. Ale żadna władza centralna w Polsce nie lubi oddawać samorządom pieniędzy - komentował uczestniczący w obradach szef naszego samorządu wojewódzkiego, marszałek Waldemar Achramowicz. Zastrzegł, że minister Gęsicka przedstawiła tylko bardzo ogólne założenia planowanych zmian.
         Nie wiadomo też czy w ramach upraszczania unijnych procedur część ciążących obecnie na urzędach wojewódzkich w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego obowiązków - chodzi o podpisywanie umów finansowych i płatności - zostanie przekazana administracji marszałkowskiej. Takie rozwiązanie popiera w konwencie nasze województwo.
         To tylko sondowanie
         
    Ludwik Dorn, który jest też ministrem spraw wewnętrznych i administracji, zapewnił wczoraj marszałków, że rząd Marcinkiewicza wprowadzi od stycznia ustawę rozgraniczającą kompetencje marszałków i wojewodów. Z tego co mówił, trudno było jednak jednoznacznie wywnioskować czy zapowiadany niedawno plan znacznego odchudzenia podległej wojewodom administracji zostanie zrealizowany. Wiadomo, że przeciwko takim rozwiązaniom protestuje związek zawodowy Solidarność, a z kręgów PiS dochodzą głosy, że likwidacja tylu pięknych stanowisk byłaby jak strzał w stopę. - Przeżyłem trzy rządy, każdy obiecywał sensowną ustawę kompetencyjną. A jak przychodziło co do czego, to każdy chciał mieć mocnych, swoich wojewodów - ocenia marszałek Achramowicz.
         Podczas spotkania Dorn nawiązał też do terminu przyszłorocznych wyborów samorządowych. Według normalnego kalendarza wyborczego powinny się odbyć późną jesienią. Wicepremier oświadczył jednak, że termin powinien zostać tak dobrany, by nowo wybrane samorządy mogły w spokoju przygotować budżety. Wszyscy obecni odebrali to jako sygnał, że rząd chce, by elekcja odbyła się wiosną 2006 r. Waldemar Achramowicz przekonywał w dyskusji, by wybrano bardziej konstytucyjne, jego zdaniem, rozwiązanie: przedłużenie kadencji obecnych samorządów do 2007 r. - To pozwoliłoby utrzymać ciągłość negocjacji w sprawie unijnych funduszy - argumentował.
         Wczorajsza wizyta na konwencie to drugie już w krótkim czasie spotkanie przedstawicieli rządu z marszałkami - w piątek rozmawiał z nimi premier. Większość samorządowców uznała, że nowa ekipa sonduje w ten sposób nastroje w tym środowisku.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo