W "dziupli" jak w sklepie

    W "dziupli" jak w sklepie

    (dd)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Grudziądzcy policjanci zlikwidowali "dziuplę", w której kwitł handel kradzionymi samochodami i częściami zamiennymi.
         "Interes" prowadził 37-letni Mirosław K., oficjalnie gospodarz z podgrudziądzkiej Rudy. Jednak więcej niż na rolnictwie, zarabiał na paserstwie. Na terenie jego gospodarstwa policjanci znaleźli trzy niedawno skradzione samochody, cztery w trakcie rozmontowywania oraz 180 części zamiennych: drzwi, kierownice, skrzynie biegów, komputery pokładowe...
         - Magazyn Mirosława K. wyglądał jak sklep - mówi nadkom. Marzena Reimus, oficer prasowy grudziądzkiej komendy, - wszystkie części były dokładnie oczyszczone, opakowane i przygotowane do sprzedaży.
         
    Na działce Mirosława K. policjanci znaleźli także 30 kompletów tablic rejestracyjnych. W większości były to numery samochodów, które w ostatnim czasie zostały skradzione na terenie całego województw kujawsko-pomorskiego oraz pomorskiego.
         Zatrzymany mężczyzna przyznał się do prowadzenia nielegalnego handlu. Kradzieży aut jednak się wyparł. Jakim cudem trafiały na jego podwórko? Nie pamięta.
         Mirosław K. ma żonę i piątkę dzieci.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo