Wojna o pola naftowe

    Wojna o pola naftowe

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wielkie koncerny naftowe mogą pozbawić Irak miliardów dolarów i zawładnąć jego polami naftowymi, chyba że ludność tego kraju będzie miała więcej do powiedzenia w sprawach eksploatacji jego bogactw.
         Takie ostrzeżenie przynosi ogłoszony wczoraj raport amerykańskich i brytyjskich instytucji charytatywnych i badawczych.
         Według raportu, Waszyngton i Londyn zachęcają wielkie koncerny do zainwestowania w Iraku, propagując jako podstawę kontraktów tak zwane porozumienie o podziale produkcji. Zapewnia im ono sowity zwrot z inwestycji, ale może uszczuplić wpływy do budżetu irackiego nawet o 194 miliardy dolarów.
         "Pod wpływem Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii potężni politycy i technokraci w irackim ministerstwie ropy naciskają na przekazanie wielonarodowym firmom naftowym wszystkich nieeksploatowanych zasobów irackich na podstawie porozumień o podziale produkcji" - powiedział autor raportu Greg Muttitt.
         Oblicza się, że aby osiągnąć zamierzony w planach perspektywicznych wzrost wydobycia ropy z obecnych 2,1 mln baryłek dziennie do 6 mln baryłek, trzeba zainwestować w najbogatsze pola naftowe Iraku około 20 miliardów dolarów. Na razie wskutek ataków rebelianckich nie udaje się osiągnąć nawet doraźnego celu, jakim jest 3 mln baryłek. Taki poziom wydobycia zanotowano w Iraku ostatni raz w roku 1990.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo