Uszczęśliwieni na siłę

    Uszczęśliwieni na siłę

    Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W piątek dziesięć rodzin z Sypniewa szukało pomocy w sępoleńskim starostwie na drogie ogrzewanie gazowe. Czas pokaże, czy zawinił tylko błąd w naliczaniu ceny gazu.
         Trzy razy więcej
         
    Chodzi o 10 mieszkań przy gorzelni i pałacu w Sypniewie zajmowanych przez pracowników i emerytów szkoły rolniczej i gospodarstwa pomocniczego. W tych dwóch budynkach powiat sfinansował indywidualne ogrzewanie gazowe wraz z wymianą instalacji. Kosztowało to 110 tys. zł za dziesięć mieszkań. - To rozwiązanie wybraliśmy według zalecenia konserwatora zabytków i przy chłodnym, ale jednak przyzwoleniu lokatorów dwóch domów przy ul. Parkowej - mówi starosta Stanisław Drozdowski. - Teraz trwa rozruch i rozumiem zaniepokojenie mieszkańców dużym zużyciem gazu. Da się to jednak naprawić.
         Odczytów liczników jeszcze nie było, ale lokatorów zaniepokoił fakt, że jest bardzo duże zużycie gazu. Według wstępnych wyliczeń oznaczać to będzie ponadtrzykrotnie wyższe rachunki niż przy poprzednim systemie grzewczym.
         Taniej przez pośrednika?
         
    Powiat zareagował i poprosił o analizę firmę "Dragon Gaz", która dostarcza do Sypniewa gaz płynny. - Dostarczyciele przyznali, że wkradł się w błąd w naliczeniu ceny gazu - wyjaśnia Drozdowski. - Ustaliliśmy, że kolejny zakup odbędzie się przez szkołę rolniczą, która zapłaciła kaucję za zbiorniki i może negocjować niższą cenę gazu.
         
    Szkoła będzie rozliczać zużycie według liczników. Takie rozwiązanie zadowoliło lokatorów mieszkań przy gorzelni i pałacu. Poza tym dostali zapewnienie, że mogą wybierać, czy chcą płacić za ogrzewanie przez cały rok czy tylko w sezonie grzewczym.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo