Do samochodu, a nie do kuchenki?

    Do samochodu, a nie do kuchenki?

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Nie ma dnia, w ciągu ostatnich tygodni, by w powiecie rypińskim czy golubskim nie zniknęła butla z gazem. Kto kręci na tym interes?
         W nocy z niedzieli na poniedziałek w Radzikach Dużych (gmina Wąpielsk) ktoś ukradł 15 butli ze stojaka, uprzednio zrywając zabezpieczającą kłódkę. Jedenaście butli było pełnych, a cztery puste. Starty w wysokości 1,7 tys. zł odnotował Gaspol. Takie zdarzenia można mnożyć, kradzieże odbywają się w identyczny sposób. Giną różne ilości: czasem kilka butli, innym razem kilkanaście.
         - Nie sądzę, by te butle były sprzedawane w drugim obiegu do celów grzewczych czy kuchenek - mówi podisnp.
    Jakub Gmiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rypinie. - Raczej skłaniałbym się ku hipotezie, że są przelewane do większych zbiorników i trafiają potem do samochodów. Ktoś to musi skupywać, skoro złodzieje kradną.
         Tę wersję utrzymuje też podkom. Krzysztof Lewandowski z golubskiej komendy: - Choć na naszym terenie takich przypadków nie stwierdzono, to wszystko wskazuje na to, że butle są tu rabowane i wywożone dalej.
         Innego zdania jest natomiast Grzegorz Staniszewski z Gas-polu:
         - Motywem kradzieży jest szybki zysk. Moim zdaniem , część tych zdarzeń jest wynikiem wykonywania zleceń podmiotów rozpoczynających handel butlami. Pozostałe wynikają przeważnie z biedy. Ludzie kradną, a potem zjawiają się u naszych dystrybutorów i chcą odsprzedać butle za jedną trzecią ceny.
         
    Policja, niestety, nie może pochwalić się sukcesami w wykrywaniu złodziei butli. Pozostają więc, jak na razie, bezkarni.
         W Golubiu-Dobrzyniu jeszcze w tym tygodniu mundurowi spotkają się z właścicielami punktów wymiany butli. Będzie mowa o właściwym zabezpieczeniu stojaków.
         - Po pierwsze, należy je zamykać na dobrej jakości kłódki, a nie na takie, które można otworzyć mocniejszym kopnięciem - radzi podkom. Lewandowski. - Kłódki mogą być nawet dwie. Poza tym warto zamontować oświetlenie na fotokomórkę - gdy złodziej podejdzie, włączy się światło, które najpewniej go płoszy. Po kolejne - stojaki powinny być ustawione w miejscach łatwo dostępnych, a nie w zaułkach. Warto też mieć stojak z prętami, a nie z siatką. To wszystko utrudni rabusiom pracę.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo