Kwaśniewski jest OK

    Kwaśniewski jest OK

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Prezydent Aleksander Kwaśniewski, typowany jako kandydat na nowego sekretarza generalnego ONZ, otrzymał już dobre referencje od Stanów Zjednoczonych - napisał w piątek brytyjski dziennik "The Times".
         "Aleksander Kwaśniewski planuje dalszą polityczną karierę na arenie międzynarodowej - jest typowany na faworyta Waszyngtonu na następcę Kofiego Annana na stanowisku sekretarza generalnego ONZ" - pisze dziennik.
         "Warszawskie środowisko dyplomatyczne jest pełne plotek, że Aleksander Kwaśniewski, gładki, grający w tenisa poliglota, uważany za jednego z wygranych "nowej Europy", uzyskał poparcie USA podczas swej niedawnej wizyty w Białym Domu" - dodaje "The Times".
         Według dziennika, prezydent George W. Bush publicznie dał Kwaśniewskiemu referencje: "Aleksander pomógł w sprawie pokoju, pomagając sprawie wolności. Udowodnił, że można być przyjacielem Stanów Zjednoczonych i jednocześnie lojalnym członkiem Unii Europejskiej".
         Kwaśniewski miał też wyznać przyjaciołom, że mógłby wyobrazić sobie życie w Nowym Jorku. "Kwaśniewski schudł, jest stale opalony i, w relatywnie młodym wieku 50 lat, ma za sobą dziesięć lat prezydentury. Wierzy, że kariera w ONZ jest bardziej kusząca niż pozostanie w kraju i stworzenie nowej partii autentycznie socjaldemokratycznej, by odbudować centrolewicę" - pisze "The Times".
         Według dziennika, zgodnie z zasadami rotacji przy obsadzaniu stanowiska sekretarza generalnego ONZ większość krajów uważa, że po Annanie, przedstawicielu Afryki, kolejnym szefem ONZ powinien zostać ktoś z Azji. "Jednak kraje wschodnioeuropejskie, uznawane za blok w czasie zimnej wojny, twierdzą, że nadeszła ich kolej, bo nikt ze wschodniej Europy nigdy nie pełnił tej funkcji" - pisze gazeta.
         "The Times" dodaje, że Amerykanie nalegają, by stanowisko sekretarza generalnego ONZ obsadzono na podstawie zalet kandydata, a nie przynależności regionalnej.
         Według "Timesa", Rosja na pewno zablokowałaby powołanie przedstawiciela wschodniej Europy na to stanowisko, co zasygnalizował już w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Chiny zaś chcą, by szefem ONZ został Azjata.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo