100.000 książek i publikacji...

    100.000 książek i publikacji...

    Radosław Szczygieł

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Praca jest ciężka i żmudna, ale niezbędna dla prawidłowego  działania biblioteki. Barbara Labocka-Zielińska, Katarzyna  Zielaskowska i Maria Widerkiewicz

    Praca jest ciężka i żmudna, ale niezbędna dla prawidłowego działania biblioteki. Barbara Labocka-Zielińska, Katarzyna Zielaskowska i Maria Widerkiewicz spisują książki na arkuszach ?Skontrum?.

    Wczoraj zakończyła się inwentaryzacja książek w dziale wypożyczania grudziądzkiej Biblioteki Głównej. Dziś "remanent" rozpoczyna się w czytelni naukowej.
    Praca jest ciężka i żmudna, ale niezbędna dla prawidłowego  działania biblioteki. Barbara Labocka-Zielińska, Katarzyna  Zielaskowska i Maria Widerkiewicz

    Praca jest ciężka i żmudna, ale niezbędna dla prawidłowego działania biblioteki. Barbara Labocka-Zielińska, Katarzyna Zielaskowska i Maria Widerkiewicz spisują książki na arkuszach ?Skontrum?.

         Biblioteka Główna ma w swoim księgozbiorze ponad 100 tys. woluminów. Spisu tak dużych zbiorów dokonuje się raz na dziesięć lat. Całym przedsięwzięciem od strony logistycznej kieruje instruktor biblioteki Barbara Labocka-Zielińska. - Robimy wszystko żeby nie utrudniać życia czytelnikom - mówi Karola Skowrońska, dyrektor Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu. - Jest to wielka operacja, która wymaga pomocy wielu osób, chociaż w dobie komputeryzacji jest to i tak znacznie prostsze niż choćby dziesięć lat temu.
         Każda książka policzona
         
    Na czas "remanentu" biblioteka nie jest w całości zamykana dla czytelników. Podczas inwentaryzacji, każda książka jest wyciągana z półki i zapisywana w specjalnym arkuszu. Sprawdzane są pozycje znajdujące się na półkach, jak i wypożyczone. Wiele z książek, które figurują w arkuszach sprzed dziesięciu lat, są już zniszczone, zagubione przez czytelników albo "wyszły z użytku". Takie pozycje są wycofywane ze spisu księgozbioru. - Niestety, coraz częściej zdarzają się przypadki wynoszenia książek z czytelni - dodaje Karola Skowrońska. - Celem spisu jest nie tylko policzenie książek, ale również fizyczna ocena stanu księgozbioru, której najlepiej dokonuje się biorąc każdą z nich do ręki.
         
    "Benedyktyńska" praca
         
    Komisje w skład których wchodzi 5 osób, zapisują zbiory na arkuszach zwanych "Skontrum". Na jednym mieści się 1000 tytułów. Jest to praca bardzo ciężka i żmudna. Wymaga niezwykłej dokładności i "benedyktyńskiej" wręcz cierpliwości. Od dzisiaj zaczyna się spis książek znajdujących się w czytelni naukowej. Jak przewidują pracownicy całość prac skończy się jeszcze w sierpniu. Pozostanie tylko opracowanie wyników, które może potrwać nawet do kilku miesięcy.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo