Ideał z rysą?

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Cztery lata dyrektorowania Teresy Krzyżanowskiej w rypińskiej "jedynce" to wymiana czterech wicedyrektorów. Do tego pojawiają się zarzuty złego traktowania podwładnych. Dyrektor Krzyżanowska problemu nie widzi. <b>
         Czesław Kożuch z Teresą Krzyżanowską siedział przez długi czas biurko w biurko, kiedy oboje byli zastępcami byłej dyrektor placówki, Barbary Wiśniewskiej. Opowiada: - Zawsze była uległą, spokojną i cichą osobą. Nigdy bym nie przypuszczał, że stanowisko tak ją zmieni.
         
    Krzyżanowska wygrała konkurs na szefową SP nr 1 w 2001 roku. Kożuch pracował jako matematyk: - Wiosną 2002 roku była w szkole wizytacja, podsumowująca pracę ostatnich pięciu lat.
    Wypadła świetnie. Dyrektor Krzyżanowska sobie przypisała wszystkie zasługi. Kiedy wstałem i powiedziałem, że należało też podziękować pani Wiśniewskiej, bo cztery lata z tych pięciu ona kierowała szkołą, ukręciłem na siebie bicz. 29 maja otrzymałem rozwiązanie umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym.
         
    Czesław Kożuch
         oddał sprawę do sądu
         
    pracy i wygrał. W grudniu dowiedział się od burmistrza, że od nowego roku wraca do pracy: - Dyrektor Krzyżanowska powiedziała, że nie ma mowy i złożyła apelację od wyroku. Przeszedłem na emeryturę. 13 marca 2003 roku otrzymałem kolejny pozytywny dla mnie wyrok. Tylko, że tym razem zamiast przywrócenia do pracy dostałem odszkodowanie finansowe.
         Tymczasem wicedyrektorkami w Szkole Podstawowej nr 1 zostały Elżbieta Lulińska i Katarzyna Tuchalska. Po roku obie
         złożyły ustną rezygnację
         
    Lulińska wzięła roczny urlop dla poratowania zdrowia, obecnie nadal uczy w SP nr 1. Tuchalska jest matematyczką w Szkole Podstawowej nr 3. Wspomina: - Zaproponowano nam rok na próbę z zapowiedzią, że czas ten zostanie przedłużony. Bardzo szybko okazało się, że z dyrektor Krzyżanowską nie da się pracować. Wymagała bezwarunkowego posłuszeństwa w wykonywaniu nieludzkich poleceń. Wręczała "kapowniki", w których mieliśmy zapisywać uwagi dotyczące nauczycieli. Byłam zmuszana do pisania negatywnych opinii o kolegach. Głosów wicedyrektorów nie brała pod uwagę przy ustalaniu wysokości dodatków motywacyjnych. Zakres obowiązków dostałam dopiero wiosną, po wizytacji. Nierzadko byłam wzywana z lekcji na dwugodzinne pranie mózgu w gabinecie dyrektorki. Dowiadywałam się, że doszły ją słuchy, że knuję przeciw niej albo dostała anonim na mój temat. Dzieci w tym czasie nie miały zajęć i siedziały z sekretarką - to właśnie wpisywałam w temacie lekcji.
         Katarzyna Tuchalska w "jedynce" pracowała jeszcze rok po rezygnacji ze stanowiska:
         - Okazało się na początku, że nie ma dla mnie pracy, a znalazły się godziny dla nauczyciela bez żadnych kwalifikacji do nauczania matematyki. Dopiero po mojej interwencji u burmistrza dostałam pełen etat. Na radzie pedagogicznej, podczas której były rozdzielane obowiązki między poszczególnych nauczycieli, mimo że zgłaszałam się do kilku zadań, nigdzie nie zostałam uwzględniona. Dyrektor Krzyżanowska zablokowała mi tym samym szanse na awans zawodowy. Kiedy odchodziłam z SP 1 ważyłam 50 kg i leczyłam się neurologicznie.
         
    Kolejnymi osobami na stanowisku wicedyrektorów zostali Maria Adamowska i Kazimierz Szulc . Ten ostatni tylko na rok. Zastąpiła go, nie związana dotychczas z "jedynką", Iwona Zielińska. Złożyła rezygnację 6 maja br.: - Wielokrotnie słyszałam od dyrektor Krzyżanowskiej, że chodzę na nią skarżyć do burmistrza, choć to była nieprawda, opierała się na jakichś plotkach. Byłam notorycznie przez nią deprymowana. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo mam zamiar nadal pracować w tej szkole rzetelnie i w spokoju.
         
    Dyrektor Teresa Krzyżanowska podczas piątkowego posiedzenia komisji oświaty Rady Miasta stwierdziła, że w jej szkole
         nie ma spraw nieczystych
         
    a z nauczycielami bardzo dobrze jej się pracuje: - Zakładam, że kiedy ktoś podpisuje się pod obowiązkami wicedyrektora, wie, co robi. Panie Tuchalska i Lulińska chciały przez rok się sprawdzić, zdając sobie sprawę z większego nakładu obowiązków. Przez ten czas nie podjęły żadnych szkoleń. Pan Szulc był wicedyrektorem rok, bo zapowiedział, że wybiera się na emeryturę. Z panią Zielińską również zawarłam umowę na rok. Nie wiedziałam, że łączenie pracy w szkole z zajęciami na uczelni spowoduje problemy z dyspozycyjnością. Życzę jej jednak, by się realizowała i poprawiła sobie warunki życia.
         
    Jako przykład swojej dobrej pracy dyrektor Krzyżanowska podała wyniki anonimowej ankiety, przeprowadzonej wśród nauczycieli. Wyszła dla niej rewelacyjnie. Ale... Była wicedyrektor Zielińska informuje, że na dzień przed komisją oświaty w SP 1 odbyła się Rada Pedagogiczna, podczas której dyrektor Krzyżanowska omawiała wyniki łudząco podobnej w treści ankiety: - Miała pretensje do nauczycieli, że tak źle wypadła, że kalają swoje gniazdo.
         
    Za Krzyżanowską murem stoi Rada Rodziców. - W szkole prowadzone są liczne inwestycje, dzieci są zadowolone, czują się w niej bezpiecznie. Co do osobistych relacji w gronie nie umiem się wypowiedzieć - mówi Jan Zaborny , przewodniczący Rady.
         Uchybień w pracy dyrektorki nie widzi też dyrektor włocławskiej delegatury Kuratorium Oświaty Marianna Sawoni: - Skarg pod adresem pani Krzyżanowskiej nie było. Szkoła pracuje całkowicie poprawnie i odnosi sukcesy.
         Na początku czerwca br. z zarzutami wobec dyrektor Krzyżanowskiej wystąpiła kolejna osoba, informatyk z SP 1 i prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Jarosław Anuszewski: - Poprosiłem o zajęcie się tablicą ku czci pomordowanych nauczycieli, która została przewrócona przez wandali. Gdy nie było reakcji, zwróciłem się w tej sprawie do burmistrza. Dwa dni potem uczniowie wypełniali imienną ankietę dotyczącą mojej pracy. A ja nic o tym nie wiedziałem. Uważam, że jej przeprowadzenie w takiej formie ma charakter zastraszania i mobbingu w pracy. Na dodatek nie mogłem zapoznać się z wynikami tej ankiety.
         
    Dyrektor Krzyżanowska uważa, że prezes Anuszewski niepotrzebnie sprawę rozdmuchuje, bo ankietowanych jest wielu nauczycieli, a ostatnie badanie stanowiło jedynie informację zwrotną dla prowadzącego zajęcia.
         Kuratorium Oświaty sprawą zajmie się we wrześniu, kiedy rozpocznie się nowy rok szkolny.
         Co z nagrodą?
         
    Dyrektor Krzyżanowska jest nominowana do nagrody ministra, przyznawanej z okazji Dnia Edukacji Narodowej w październiku. Z prośbą o jej nadanie do Urzędu Miasta w Rypinie przyszły trzy nauczycielki. Relacjonuje inspektor oświaty Ryszard Jankowski: - To były panie Ewa Szpakiewicz, Grażyna Brodowska, nazwiska trzeciej nie pamiętam. Występowały w imieniu Rady Pedagogicznej, choć nie mam na to żadnego pisma. Prośba była ustna, a ja wniosek podpisałem. Najprawdopodobniej jednak zostanie on wycofany.
         Dlaczego wycofany, skoro podczas posiedzenia komisji oświaty praca dyrektor Krzyżanowskiej wypadła w bardzo dobrym świetle? To pytanie na razie pozostaje retoryczne.
         Jankowski przyznaje, że jeśli zarzuty stawiane Krzyżanowskiej znajdą potwierdzenie, burmistrz może podjąć decyzję o odwołaniu jej ze stanowiska. Przeszłaby wtedy prawdopodobnie na emeryturę. A do rozpisania kolejnego konkursu placówką kierowałaby osoba pełniąca obowiązki dyrektora.
         * * *
         Katarzyna Tuchalska: - Znam Teresę od 30 lat. Osobiście namawiałam nauczycieli, by jej kandydaturę wysunąć na dyrektora. Sądziłam, że zagwarantuje nam spokojną pracę w dobrej atmosferze. Po tym wszystkim, kiedy odchodziłam z "jedynki", niektórym nie mogłam spojrzeć w oczy. To niewiarygodne, jak stanowisko może zmienić człowieka.
         

         
         Informujemy, że przewodniczący komisji Oświaty Rady Miasta, Piotr Gałkowski, nie chciał wpuścić mediów na posiedzenie w sprawie dyrektor Krzyżanowskiej, bo obawiał się "że panie (Krzyżanowska i Zielińska - red.) będą się wzajemnie obrzucać błotem". Widocznie radny Gałkowski, z niewiadomych przyczn i wbrew prawu, ma uszy bardziej kompetentne do wysłuchania stron konfliktu, niż dziennikarze.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo