Czas na porządek

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Do jutra trwa wspólne przedsięwzięcie "Pomorskiej" oraz Straży Miejskiej, która ma doprowadzić do tego, że właściciele psów zaczną sprzątać po swoich pupilach.
         Problem nie jest nowy. Narzekają zwłaszcza rodzice, których dzieci bawiąc się na przydomowych placach zabaw czy podwórkach nierzadko natykają się na cuchnące niespodzianki - pozostałości po czworonogach. Z obserwacji rypinian wynika, że bardziej skore do sprzątania po pupilach są właścicielki jamników lub pudli, lub też małych kundelków. Bezkarni czują się za to posiadacze owczarków niemieckich, bernardynów, bokserów czy rottweilerów.
         Do sprzątania po pupilach zachęcano za pośrednictwem radiowęzła giełdy samochodowej. Mówi prowadzący go Jan Golus: - Trudno ludzi nauczyć kultury, ale trzeba próbować. Wystąpiłem z propozycją do przedszkoli, by dzieci wykonały specjalne łopatki do zbierania odchodów. Byłyby one wręczane właścicielom psów.
         
    Na apel odpowiedziało Przedszkole Miejskie nr 2 w Rypinie. Dyrektor Barbara Piotrowska: - Grupa "Bratki" w ramach zajęć ścieżki ekologicznej wykonała kilkadziesiąt łopatek, wykorzystując do tego tekturowe talerzyki piknikowe. Dzieci osobiście przekazały je Straży Miejskiej.
         
    Komendant Straży Miejskiej Jerzy Luliński nieco narzeka na kiepską pogodę podczas akcji: - W pogodne dni widać na ulicach więcej ludzi z czworonogami. Od 1 czerwca wyniki nie są zbyt imponujące. Niemniej pouczaliśmy właścicieli, rozdawaliśmy łopatki i prosiliśmy w imieniu dzieci oraz swoim o usuwanie odchodów po psach.
         
    Przypominamy po raz kolejny, że zgodnie z "Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Rypina", przyjętym przez radnych w styczniu br., właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do usuwania spowodowanych przez nie zanieczyszczeń w miejscach służących do użytku publicznego, takich jak ulice, chodniki, skwery. Psy na osiedlach muszą być wyprowadzane na smyczy. Zwolnienie z niej jest możliwe tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że zwierzak ma kaganiec. Czworonogów nie wolno wprowadzać do piaskownic i "innych urządzeń służących do zabawy dla dzieci" czy na kwietniki, poza tym zakaz wstępu dotyczy też terenów szkół, przedszkoli i Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo