"GAZETA", SŁUCHAM!

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Bezpłatna infolinia: 0 800-170-755 E-mail: [email protected]
         Maria z Warszawy, kuracjuszka z Ciechocinka: - Boli mnie tocząca się kampania nienawiści przeciw fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Kto upoważnił panów Giertycha czy Wassermanna, by kontrolowali "Porozumienie bez barier" - nie do tego wszak powołana została ta komisja. Jeśli nawet wśród wpłacających znaleźli się ludzie niegodni, to i tak pieniądze skierowane zostały na wspaniały cel. Jolanta Kwaśniewska zostawi po sobie m.in. szpital onkologiczny na europejskim poziomie dla dzieci. Co zostanie po Wassermannie czy Giertychu?
         Grzegorz z Bydgoszczy: - Czy politycy tak gardłujący przeciwko fundacji "Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej sami pomogli choć jednemu choremu dziecku?
    Dopatrywanie się wszędzie zła przez Giertycha, Macierewicza czy Wassermanna jest wręcz chorobliwe. A może po prostu prawdą jest, że każdy sądzi po sobie i ci panowie czystego sumienia nie mają.

         Jan z Inowrocławia: - Dziwię się Polakom, którzy chcą wybrać Kaczyńskiego na prezydenta. Tak zadłużył stolicę, tak niekompetentnie w niej działa, że biznesmeni uciekają z Warszawy. Dla niego najważniejsze są symbole, historia, działanie na pokaz, a nie prawdziwa troska o gospodarkę, życie obywateli. Cała moja nadzieja w Partii Demokratycznej
         Ewa z Bydgoszczy: - Publiczna telewizja zafundowała nam kanał kulturalny, za który muszę dodatkowo płacić. A na co są przeznaczane pieniądze z abonamentu, który opłacam regularnie od wielu lat? Na złote karty prezesów, bankieciki z udziałem prominentnych redaktorów? Obawiam się, że wkrótce nienasycony prezes Dworak zażąda dodatkowych opłat za dobranocki, prognozę pogody i oglądanie reklam.
         Hanna z Bydgoszczy: - Mam otwarte serce i chętnie dzielę się z bliźnimi zawartością portfela. Ale ostatnio, kiedy czytam o kolejnej akcji charytatywnej, kiedy słyszę nawoływania "dajcie na śniadania dla dzieci, dajcie na bezrobotnych, dajcie na lekarstwa dla biednych" - zgrzytam zębami. I pytam - a na co idą nasze podatki? Wyłącznie na luksusowe życie prominentnych osób, na dofinansowanie partii politycznych, czyli darmozjadów? Czy tylko krwawa rewolucja może przynieść opamiętanie, liczenie się z publicznym groszem przez administrację państwową?
         Zofia spod Bydgoszczy: - Politycy zajmują się wyłącznie sobą. To ich winię za "Krótkie życie", bo jak tu żyć za 600 zł miesięcznie - dla nich to akurat drobna kwota na dobrą kolację.
         
    Opinie Czytelników nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo