Teczka standardowa

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Trzy pytania do... dr. <b>Marka Lasoty, </b>z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie
         - Jest pan jedną z nielicznych osób, które mogły zapoznać się z liczącą 700 stron teczką pracy o. Konrada Hejmo. Jakiego rodzaju materiały ona zawiera?
         - Oglądałem te dokumenty bardzo pobieżnie. Zrobiłem to, bo szukałem w nich wątków dotyczących Kościoła krakowskiego do 1978 r. Uczciwie powiem, że nie wiem, co one zawierają. Na pewno nie ma tam akt, w których byłyby informacje o okresie, gdy głową krakowskiego Kościoła był kardynał Karol Wojtyła.
    Są tam zarówno rękopisy, jak i maszynopisy. W mojej ocenie jest to standardowa zawartość teczki pracy tajnego współpracownika SB. Informacje są podpisane pseudonimami (o. Hejmo miał dwa pseudonimy - "Hejnał" i "Dominik" - przyp red.)
         - Z bardzo skąpych informacji, które ujawnił prezes IPN wynika, że za współpracę z SB o. Hejmo otrzymywał wynagrodzenie. Czy natrafił pan w teczce na pokwitowania odbioru pieniędzy lub notatki esbeka mówiące o tym, że przekazał TW jakieś kwoty?
         - Zbyt pobieżnie oglądałem te dokumenty, by móc udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Są tam dokumenty obrazujące jakiś przepływ pieniędzy. Nie umiem jednak podać ani kwot, ani ile takich akt było. Na szczegóły musimy poczekać. Pracownicy IPN już opracowują te materiały.
         - Dwa lata temu, w wywiadzie, który ukazał się w Biuletynie IPN powiedział pan: "Zawsze funkcjonowała plotka o agencie wysoko ulokowanym w Stolicy Apostolskiej. Czy była prawdziwa? Być może odpowiedź znajdzie się w naszych archiwach, archiwach STASI czy w Moskwie". Znalazła się u nas?
         - Myślę, że nie. Po tym, jak prof. Kieres ujawnił, że to o. Hejmo był tajnym współpracownikiem SB, nie możemy tak powiedzieć. On na pewno nie był umocowany w hierarchii Stolicy Apostolskiej, ani w najbliższym otoczeniu Jana Pawła II. Z całą pewnością jego działalność nie mogła wpłynąć na przebieg pontyfikatu Ojca Świętego. Ani na to, co działo się w polskim środowisku w Watykanie.
         Rozmawiała
         HANKA SOWIŃSKA
         
    Dr Marek Lasota przygotowuje publikację o metodach działania aparatu represji wobec Kościoła Krakowskiego w latach 1946-1978.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo