Czarne chmury?

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Pod wielkim znakiem zapytania - zdaniem rypińskiego magistratu - stoi przyszłość Gimnazjum Powiatowego. Szkoła ma nieprawidłowo określony obwód.
         Miasto z powiatem, z zaangażowaniem Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy, kruszy kopie o istnienie Gimnazjum Powiatowego od samego początku. Niewątpliwie szkoła stanowi konkurencję dla Gimnazjum im. Wybickiego, a za uczniami idzie subwencja, czyli pieniądze.
         Gimnazjum Powiatowe działa w Zespole Szkół nr 1 od 2003 r. - Jest w nim jedna klasa druga i dwie pierwsze - informuje zastępca kierownika powiatowego wydziału oświaty Piotr Pawłowski. - Szkoła została powołana uchwałą Rady Powiatu, jej podjęcie poprzedziło podpisanie porozumień z wójtami gmin. Burmistrz Rypina najpierw do niego przystąpił, a potem się z tego wycofał.
         Wątpliwość prawna związana ze szkołą dotyczy wyznaczenia jej obwodu. - Uznaliśmy za obwód tereny gmin-sygnatariuszy - tłumaczy wicestarosta Marek Błaszkiewicz. - Problem sprowadza się do tego, że jeżeli gmina posiada swoje gimnazjum i jej teren jest dla niego obwodem, to jest on zdublowany. Sprawę można rozwiązać w bardzo prosty sposób: wyłączyć kilka domów z jednej czy drugiej wsi z obwodu gimnazjum gminnego i "przekazać" je powiatowemu. Odbędzie się to bez żadnych skutków dla uczniów, bo rejonizacja od dawna nie obowiązuje.
         
    Szef magistrackiej oświaty, Ryszard Jankowski, na czwartkowej sesji Rady Miasta poinformował, że...: - Kuratorium wystąpi do wojewody o wstrzymanie funkcjonowania Gimnazjum Powiatowego, w związku z brakiem obwodu dla szkoły.
         "Pomorska" nie doczekała się, obiecywanej od dwóch tygodni, interpretacji prawnej z kuratorium, jednak w rozmowie telefonicznej z wicekuratorem Jarosławem Słomą dowiedzieliśmy się o faktycznym istnieniu uchybień prawnych. Nie padło jednak żadne zdanie o konieczności likwidacji szkoły: - Nie możemy sugerować wojewodzie, co ma robić. Poinformujemy go tylko o nieprawidłowościach - powiedział kurator Słoma.
         Wicestarosta Błaszkiewicz jest spokojny o losy szkoły: - Ktoś chce, tuż przed naborem, wykazać rodzicom, by nie posyłali dzieci do likwidowanej szkoły. Oświadczam, że będzie ona nadal istnieć. Jeżeli wojewoda wezwie samorząd do usunięcia nieprawidłowości, tak też zrobimy.
         Gdyby jednak placówka miała zostać zamknięta, jej uczniów chętnie przejmie Gimnazjum im. Wybickiego. - Mam u siebie sporo miejsca, nawet przy zwiększonej liczbie młodzieży zajęcia kończyć się będą najpóźniej po siódmej godzinie lekcyjnej - mówi dyrektor Daniela Kędziorska.
         Do sprawy wrócimy.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo