Kto chce łowić, niech płaci

    Kto chce łowić, niech płaci

    Jotos

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Termin opłacania składek członkowskich w Polskim Związku Wędkarskim mija jak zwykle 30 kwietnia i kto nie zdąży, będzie musiał ponownie uiścić wpisowe, a wynosi ono 25 złotych polskich.
         Składka członkowska tzw. normalna - przejdźmy do meritum - opiewa w tym roku na kwotę 54 zł. Składki ulgowe wynoszą: 40 zł dla odznaczonych srebrną odznaką PZW po 27.10.2001 r.; 27 zł dla odznaczonych złotą odznaką przed 27.10.2001 r., a także dla studentów i młodzieży szkolnej oraz dla żołnierzy służby zasadniczej i osób, które ukończyły 65 rok życia; tylko 13 zł zapłacą odznaczeni złotą odznaką PZW z wieńcami. Składki ustalił Zarząd Główny Związku i obowiązują na obszarze całej Polski.
         Kto jednak chce naprawdę łowić ryby, musi opłacić nadto tzw. składkę okręgową na ochronę i zagospodarowanie wód, czyli mówiąc bez owijania w bawełnę - wykupić licencję na określone wody i sposób wędkowania. W Kujawsko-Pomorskiem ten rodzaj opłat jest niedościgniony w kraju. Zarówno co do wysokości kwot, jak i wynajdywania powodów do ich ściągania. Inna już rzecz, choć nie usprawiedliwia do końca, że w wodach wszystkich trzech okręgów Związku jest gdzie łowić i co łowić.
         W bydgoskim okręgu PZW pełna opłata za wędkowanie w wodach nizinnych wynosi 110 zł, a opłaty ulgowe - 60 i 30 zł (młodzież); za wędkowanie w wodach tzw. górskich trzeba zapłacić 185 zł, a z ulgą 130 zł. Za prawo korzystania ze spinningu w wodach nizinnych należy dopłacić 60 zł.
         W toruńskim okręgu PZW opłata za wędkowanie tak w wodach nizinnych, jak i tzw. górskich (ze spinningiem) jest identyczna i wynosi 150 zł, a z ulgą 100 zł i 30 zł (młodzież za 2 wędki z brzegu). Uiszczenie opłaty za wody górskie nie uprawnia jednak - osobliwy przypadek - do połowu w wodach nizinnych. Uprawnienia takie łącznie z przywilejem spinningowania w wodach nizinnych można nabyć za 250 zł, a z ulgą za 180 zł. Prawie komplet - rzeki i wody nizinne, wody górskie, spinning i środki pływające - za ten komfort należy zapłacić już 350 zł, natomiast z ulgą 250 zł. Opłata za wędkowanie w wodach nizinnych lub górskich z uprawnieniami do połowów w Wiśle jest jednolita i skalkulowana na 200 zł, a opłata ulgowa na 150 zł. Za połów dwiema wędkami z brzegu w Wiśle - od ujścia Tążyny do Nowego - trzeba zapłacić 90 zł. Dopłata za korzystanie ze środków pływających wynosi 65 zł, za używanie spinningu - 45, za trolling - 75 zł.
         We włocławsko-płockim okręgu PZW pełna opłata za wędkowanie w rzekach i pozostałych wodach nizinnych wynosi 150 zł, a opłaty ulgowe 100 i 30 zł (młodzież); opłatę pełną za wędkowanie w wodach tzw. górskich skalkulowano na 170 zł, a opłaty ulgowe na 120 i 40 zł (młodzież). Za korzystanie ze środków pływających należy dopłacić 30 zł i tyleż samo za spinning.
         Przedstawiony przeze mnie obraz składek członkowskich, a zwłaszcza świadczeń okręgowych jako tzw. składek na ochronę i zagospodarowanie wód jest pobieżny, sprowadzony do opłat i ulg zasadniczych i to jeszcze nie wszystkich. Kto chce wiedzieć więcej, niech zajrzy do nr 2/2005 "Wiadomości Wędkarskich" (str. 60-61), do nr 2/2004 "Naszych Wód" (str. 8-11) i na stronę internetową www.opzw.bydgoszcz.pl, która - jak się domyślam - jest wirtualnym rzecznikiem prasowym okręgu bydgoskiego. Ogrom zagmatwanych, niekompletnych, a czasem wręcz mylnych informacji, jakie państwo w tych mediach znajdziecie, może przyprawić o ból głowy. Życzę jednak powodzenia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo