Pożegnanie Ojca

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W piątek na zakończenie prawie 4,5-godzinnych uroczystości pogrzebowych, w których wzięło udział około miliona wiernych i dwieście oficjalnych delegacji, papież Jan Paweł II został pochowany w Grotach Watykańskich.
    Pożegnanie Ojca
         W Rzymie na placu św. Piotra odprawiono uroczystą mszę świętą pogrzebową. Już w jej trakcie wierni wznosili okrzyki: "Natychmiast święty!", wyrażając pragnienie szybkiej kanonizacji Jana Pawła II.
         Mszę świętą koncelebrowali, po łacinie i po włosku, kardynałowie wraz z patriarchami katolickich kościołów wschodnich; koncelebrze przewodniczył dziekan Kolegium Kardynalskiego, niemiecki kardynał Joseph Ratzinger.
         Rytuał pogrzebowy podkreśla wiarę Kościoła w zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, wiarę w zmartwychwstanie ciała i życie wieczne. Wiara ta, wyrażana tekstami psalmów i modlitw liturgii, tradycyjnie była także obecna w warstwie wizualnej - w tle za ołtarzem umieszczono wizerunek Chrystusa Zmartwychwstałego.
         Dla papieskiej liturgii pogrzebowej zarezerwowany jest kolor czerwony, dlatego proboszczowie rzymskich parafii mieli stuły w tym kolorze, a prałaci i kapelani Jego Świątobliwości - czerwone okrycia. Zgodnie z papieskim ceremoniałem pogrzebowym okrycia te obszyte były taśmą ze stylizowanym motywem pawich oczu - symbolicznym odniesieniem do szczęśliwości w niebie i chwały oddawanej Bogu przez serafinów i cherubinów.
         Przy prostej, cyprysowej trumnie papieża, stojącej przed ołtarzem znalazł się Paschał - wysoka świeca symbolizująca Chrystusa; na trumnie, ozdobionej tylko herbem papieża (krzyżem z pierwszą literą imienia Maryi) - Pismo Święte, którego kartki przewracał wiejący wiatr.
         - Papież Jan Paweł II pragnął dać siebie samego bez ograniczeń Chrystusowi, a w ten sposób także nam, aż do ostatniej chwili zdawał sobie sprawę, jak prawdziwe jest słowo Pana: "Kto chce zachować swe życie, straci je, a kto straci je, ten je zachowa" - powiedział kard. Ratzinger w homilii.
         Specjalne powitanie skierował w homilii do młodzieży, którą "Jan Paweł II nazywał przyszłością i nadzieją Kościoła". Przypomniał również tytuł przedostatniej książki papieża: "Wstańcie, chodźmy".
         - Wstańcie, chodźmy - tymi słowy budził nas z wiary zmęczonej, ze snu uczniów, tych z wczoraj i tych współczesnych. Wstańcie, chodźmy - mówi nam także dziś - powiedział kardynał. - Papież (...) mówi nam także dziś tymi słowami Pana: trwajmy w miłości Chrystusa, uczmy się w jego szkole prawdziwej miłości - powiedział kardynał.
         Kardynał był bardzo wzruszony, łamał mu się głos; 10 razy przerywano mu oklaskami. Kończąc homilię, polecił duszę papieża Matce Bożej - "Matce, która każdego dnia kierowała Tobą i teraz poprowadzi Cię ku wiecznej chwale swego syna Jezusa Chrystusa".
         Po homilii wierni zaczęli wznosić okrzyki: "Natychmiast święty!", wyrażając pragnienie szybkiej kanonizacji Jana Pawła II. Przy trumnie papieża specjalną modlitwę za zmarłych - zaczerpniętą z liturgii bizantyjskiej - odśpiewali po grecku koncelebrujący mszę świętą hierarchowie katolickich kościołów wschodnich.
         Po zakończeniu obrzędów na placu, trumna Jana Pawła II została wniesiona do bazyliki, a stamtąd do Grot Watykańskich, w asyście węższego grona kardynałów oraz przedstawicieli kanoników watykańskich i bliskich zmarłego papieża, w tym osobistego sekretarza papieża abp. Stanisława Dziwisza. Uroczystości tej przewodniczył kardynał kamerling Eduardo Martinez Somalo.
         W grotach nastąpiło ostateczne zamknięcie trumny i umieszczenie jej w podwójnej - ocynkowanej od wewnątrz - trumnie drewnianej. Następnie złożono ją - zgodnie z ostatnią wolą papieża - do grobu w ziemi. Jan Paweł II został pochowany tam, gdzie wcześniej znajdował się grobowiec Jana XXIII, beatyfikowanego w 2000 roku. Miejsce to leży blisko grobu św. Piotra.
         Wadowiczanie, którzy uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych, przywieźli ze sobą woreczek z ziemią z 11 miejsc w Wadowicach najważniejszych dla Karola Wojtyły, licząc, że znajdzie się ona w grobie papieża.
         Na płycie nagrobnej wyryto napis - imiona zmarłego po łacinie i lata, w których żył: Joannes Paulus II 1920-2005.
         Podczas składania do grobu kardynał Ratzinger ostatni raz powierzył Bogu duszę Jana Pawła. Złożeniu trumny w grobie towarzyszył śpiew "Salve regina" - "Witaj Królowo" - jednej z najstarszych (XI w.) antyfon ku czci Matki Bożej, matki Miłosierdzia. Na zakończenie ceremonii, która trwała do godziny 14.20, notariusz kapituły bazyliki watykańskiej sporządził świadectwo prawdziwości pochówku i odczytał je zebranym.
         Krypta z grobem Jana Pawła II będzie zamknięta przynajmniej do poniedziałku.
         Wśród około 2 mln pielgrzymów, którzy przyjechali do Rzymu przed pogrzebem (połowa nie dotarła w okolice placu Św. Piotra) było kilkaset tysięcy Polaków - nie zabrakło wśród nich górali. Ich przedstawiciele nieśli dary do ołtarza podczas mszy św.
         Na całym świecie miliony wiernych zgromadzone w kościołach i przed telebimami na placach i ulicach w Azji, Europie, Ameryce, Afryce i Australii złożyły w piątek hołd Janowi Pawłowi II, modląc się i oglądając transmisję z mszy pogrzebowej w Watykanie. Po raz pierwszy świat tak licznie i tak wspólnie żegnał modlitwą jakiegokolwiek zmarłego.
         W Meksyku, gdzie podczas pogrzebu była jeszcze noc, nieprzebrane tłumy ze świecami i fotografiami Jana Pawła II w rękach zgromadziły się kilka godzin wcześniej w środku i wokół głównej katedry w stolicy kraju, by wysłuchać mszy świętej, a następnie wspólnie, chociaż z daleka, uczestniczyć w watykańskich uroczystościach.
         W Nowym Jorku na znak żałoby wygaszono w nocy z czwartku na piątek światła na wieżowcu Empire State Building.
         Dzwony biły w piątek w Belgii, Czechach, Libanie, Wielkiej Brytanii i Portugalii, gdzie kilkuset wiernych zebrało się na mszy w sanktuarium w Fatimie.
         W Paryżu wierni wypełnili po brzegi katedrę Notre Dame. W górującej nad Paryżem bazylice Sacre Coeur na Montrmartre kilkaset osób w milczeniu oglądało pogrzeb na dwóch gigantycznych ekranach telewizyjnych umieszczonych wewnątrz świątyni.
         W Madrycie przewiązane kirem flagi hiszpańskie i watykańskie powiewały z balkonów i nad witrynami sklepów.
         W Londynie uroczystości pogrzebowe w Watykanie można było oglądać na telebimie na Trafalgar Square.
         W katolickiej Chorwacji przerwano wszędzie lekcje w szkołach i pracę w fabrykach, bo miliony wiernych oglądały w telewizji pogrzeb Jana Pawła II. Na placach miast chorwackich ustawiono telebimy.
         W kościołach na Litwie odprawiano od rana msze za spokój duszy Ojca Świętego. W niektórych kościołach modlono się przez całą noc. Początek pogrzebu Jana Pawła II oznajmiły dzwony kościelne. Wierni mogli oglądać uroczystości w Watykanie na ustawionych w kościołach telebimach, a także w Sejmie.
         W Bratysławie rano tysiące Słowaków uczestniczyły w mszy odprawianej na podmiejskich błoniach, w tym samym miejscu, gdzie Jan Paweł II spotkał się w 2003 roku z 200 tysiącami wiernych. Po mszy zgromadzeni, wśród nich przedstawiciele najwyższych władz Słowacji, obserwowali na telebimach przebieg mszy żałobnej w Watykanie.
         W Bułgarii, gdzie większość ludności stanowią prawosławni, parlament specjalnie zmienił porządek obrad, radio i telewizja publiczna mogły nadać transmisję z Watykanu. Normalnie w piątki o tej porze mają one obowiązek bezpośrednio relacjonować odpowiedzi ministrów na interpelacje poselskie.
         W cerkwiach i kościołach Ukrainy odbyły się uroczyste nabożeństwa żałobne, a ceremonię pogrzebową z Watykanu transmitowały na żywo trzy programy ukraińskiej telewizji. Za zwierzchnika Kościoła katolickiego, po raz pierwszy w historii, modlili się hierarchowie ukraińskiej cerkwi prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego. Mszę świętą w intencji Jana Pawła II odprawił w kijowskim soborze św. Włodzimierza patriarcha Filaret. Przeszło 20 tysięcy osób modliło się w kościołach we Lwowie.
         W Rosji żadna stacja telewizyjna nie przekazywała bezpośredniej relacji z uroczystości pogrzebowych w Watykanie. Można je było obejrzeć za pośrednictwem przekazu satelitarnego jedynie w moskiewskiej katedrze p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Świątynia przy ul. Małej Gruzińskiej tonęła w kwiatach.
         Natomiast telewizja białoruska niespodziewanie zmieniła program i transmitowała pierwszą godzinę uroczystości pogrzebowych z Watykanu. Relację prowadzono w języku białoruskim. Objaśnienia przedstawiał ze studia w Mińsku jeden z księży.
         W Iraku państwowa telewizja Al-Irakija transmitowała od rana uroczystości w świętym mieście szyitów Nadżafie z okazji rocznicy śmierci Mahometa, ale przerwała relację na pewien czas, aby pokazać pogrzeb Jana Pawła II.
         Arabskie stacje telewizyjne Al-Dżazira i Al-Arabija także transmitowały uroczystości z Watykanu.
         W Afryce msze odprawiono między innymi w RPA, Kenii, Ugandzie, Ruandzie, Senegalu, Gwinei-Bissau i na Madagaskarze. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej na znak żałoby zamknięte były szkoły, sklepy, urzędy publiczne i przedsiębiorstwa.
         W Azji wierni modlili się podczas pogrzebu Jana Pawła II w dziesiątkach świątyń i miejsc - w misji Matki Teresy w Kalkucie, na Filipinach, w Wietnamie i w tajnych i legalnych kościołach w Chinach.
         W Tokio duchowy przywódca Tybetańczyków, dalajlama, oddał hołd Janowi Pawłowi II, podkreślając iż papież był nie tylko przywódcą jednej wielkiej religii, lecz także po prostu dobrym człowiekiem. Na mszy żałobnej w katedrze tokijskiej zebrało się około 1500 osób. Był wśród nich japoński następca tronu, książę Naruhito.
         W Manili, stolicy Filipin, jedynego kraju Azji, w którym katolicy stanowią większość ludności, dziesiątki tysięcy ludzi przybyły na mszę żałobną do nadmorskiego parku, a potem oglądały na telebimach bezpośrednią transmisję z Watykanu.
         W buddyjskiej Sri Lance główna prywatna stacja telewizyjna ART przerwała normalny program, aby w odpowiedzi na setki telefonów z prośbami nadać bezpośrednią transmisję z pogrzebu Jana Pawła II.
         W Wietnamie rekordowo wielkie grupy katolików zebrały się w piątek w kościołach i na placach przed gigantycznymi telebimami w kilku miastach kraju, aby za zgodą władz komunistycznych obejrzeć pogrzeb Jana Pawła II.
         W Polsce miliony rodaków oglądały transmisję uroczystości pogrzebowych w domach. Setki tysięcy wiernych zgromadziły się na rynkach, placach i przy świątyniach większości miast, by obejrzeć transmisję na telebimach. W chwili rozpoczęcia uroczystości w całej Polsce rozległy się dźwięki dzwonów, syren i klaksonów.
         W Krakowie o godz. 10 zamiast hejnału zabrzmiała z wieży kościoła Mariackiego pieśń żałobna "Łzy matki" w intencji Jana Pawła II. Wtórowały jej dzwony krakowskich kościołów. Kilkaset tysięcy osób zgromadziło się na krakowskich Błoniach, by na telebimach obejrzeć transmisję z Watykanu. Oklaskami pożegnali Jana Pawła II, po zakończeniu papieskiego pogrzebu modlili się, zapalali znicze i świece.
         W Warszawie tysiące osób zgromadziły się na placach Piłsudskiego i Zamkowym, by pożegnać papieża. Ludzie w skupieniu oglądali ceremonię. Nad tłumem powiewały flagi. Na transparentach widać było m.in. napisy: "Szukałeś nas. Przyszliśmy" oraz "Ojcze Święty, pamiętamy". 26 salwami artyleryjskimi uczczono złożenie trumny z ciałem papieża Jana Pawła II w Grotach Watykańskich pod Bazyliką św. Piotra w Rzymie. Armaty wystrzeliły tyle razy, ile lat Papież stał na czele Kościoła.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo