Czas smutku...

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mieszkańcy Rypina wciąż pamiętają oTym, Który Odszedł. Modlą się za Papieża, wystawiają w oknach zapalone świece.
         W niedzielę wieczorem przed Szkołą Podstawową nr 3 im. Jana Pawła II mieszkańcy uformowali krzyż ze zniczy. Wczoraj uczniowie przyszli na lekcje z kolejnymi lampionami i kwiatami. Na parterze budynku wiszą portrety patrona. Pod nimi palą się znicze. Niebawem pojawi się tu wielkie serce, a w nim małe serduszka zawierające przesłanie dzieci do Papieża Polaka.
         O godz.
    8.00, zamiast na zajęcia, wszyscy poszli do auli. - Fizycznie nie ma już z nami Ojca Świętego, ale jest i będzie obecny, dopóki ma miejsce w naszych sercach - mówiła dyrektor Marzena Mańkowska podczas uroczystego apelu. - Od teraz to my musimy dawać świadectwo miłości i dobroci.
         
    Dwie godziny później w kościele św. Stanisława Kostki odbyła się msza, w której uczestniczyli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 i 3, wcześniej w nabożeństwie wzięła udział młodzież Zespołu Szkół nr 2. Reszta młodych ludzi modliła się w kościele św. Trójcy.
         Rodziny Martyny Siwek, Justyny Najda i Moniki Gradeckiej z klasy VI c SP 3 przez dwa ostatnie wieczory paliły świece w oknach, u Martyny i Moniki znalazły się też obrazy Jana Pawła II, Justyna na biurku ustawiła zdjęcie Ojca Świętego.
         - O śmierci Papieża dowiedziałam się w sobotę z telewizji. Jakoś automatycznie łzy napłynęły mi do oczu, to był bardzo wzruszający moment. Był kimś wielki, autorytetem. Świat bez Niego nie będzie już taki sam - mówi Martyna.
         Justyna: - Moja rodzina całą sobotę śledziła wieści napływające z Watykanu. Kiedy nadeszła ta najgorsza, wciąż płakałam, nie mogłam się uspokoić. W niedzielę poszłam na godz. 9.00 do kościoła, by się pomodlić. Nigdy nie widziałam Ojca Świętego na żywo, ale mam nagrane na kasetach Jego pielgrzymki do Polski. Był mi bardzo bliski.
         Monika: - Dziwnie się poczułam na wiadomość o śmierci Jana Pawła II. Ogarnął mnie straszny smutek. W niedzielę z całą rodziną poszłam na mszę. Papież był dla nas bardzo ważną postacią, On zmieniał świat na lepsze.
         W siedzibie Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" wczoraj została otwarta wystawa poświęcona Ojcu Świętemu. Potrwa do końca kwietnia. Mówi Zenobia Rogowska, przewodnicząca Zarządu Miejskiego: - Spotkania z Papieżem podczas jego pielgrzymek do Polski i wizyty członków naszego stowarzyszenia w Watykanie zmieniły mnie i moje życie. Mój tata zmarł w 1956 roku. Była we mnie potrzeba tej szczególnej więzi, kogoś, kto nie zawiedzie, kto powie prawdę nie zawsze wygodną. Ojciec Święty był moim duchowym przewodnikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo