Granie nazwiskami

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Dużą wagę do wczorajszych zeznań świadka w sprawie afery paliwowej Andrzeja Czyżewskiego przywiązują członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Zgodnie jednak odmawiają odpowiedzi, czego dotyczyły, podkreślając potrzebę ich weryfikacji.
         - Problem nie nadaje się do prezentacji wprost, bo materiał jest obszerny, problem zatacza szerokie kręgi - powiedział w przerwie wczorajszego wideoprzesłuchania w budynku krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej przewodniczący komisji Józef Gruszka (PSL).
         Roman Giertych (LPR) stwierdził, że "wszystkie zeznania muszą podlegać weryfikacji, nawet jeżeli są to zeznania rewelacyjne, tym bardziej, jeżeli są zeznaniami sensacyjnymi". - Padało dużo nazwisk i dużo kwot, natomiast na ile są wiarygodne, to dopiero będzie musiało potwierdzić żmudne śledztwo prowadzone przez prokuraturę - wyjaśnił.
         - Z zeznań wyłania się dość przerażający obraz funkcjonowania rynku paliwowego, w którym ten sam układ powoływał organy ścigania, czyli komendanta policji, szefa CBŚ czy minister sprawiedliwości Barbarę Piwnik, czyli struktury, które były potrzebne do zwalczania mafii paliwowej - mówił wcześniej Zbigniew Wassermann (PiS). Poseł podał nazwiska padające w zeznaniach, m.in. Szmajdzińskiego, Celińskiego, Janika czy Cioska.
         - Otrzymaliśmy dawkę informacji wyrażającej się okazaniem nam kilkudziesięciu wątków i dziesiątek nazwisk, w tym takich, które nadają naszej sprawie wymiar spektakularny, łącznie z nazwiskami osób z pierwszych stron gazet - powiedział Konstanty Miodowicz (PO).
         Andrzej Czyżewski jest byłym polskim prokuratorem. Do Niemiec wyemigrował w latach 80., po internowaniu za działalność w "Solidarności". Otrzymał tam obywatelstwo i współpracował z niemieckimi koncernami paliwowymi.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo