Misie na Fordońskiej

    Misie na Fordońskiej

    Hanna Walenczykowska [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    W miejscy gdzie być może był tartak i remiza,  dzisiaj jest sklep firmowy "Gryfa"

    W miejscy gdzie być może był tartak i remiza, dzisiaj jest sklep firmowy "Gryfa" ©Tadeusz Pawłowski

    W okresie międzywojennym w pierwszej kamienicy przy ulicy Fordońskiej była restauracja, której atrakcyjność podnosił ogród z... niedźwiedziami.
    W miejscy gdzie być może był tartak i remiza,  dzisiaj jest sklep firmowy "Gryfa"

    W miejscy gdzie być może był tartak i remiza, dzisiaj jest sklep firmowy "Gryfa" ©Tadeusz Pawłowski

         Przy ul. Fordońskiej 1 (zaliczano wtedy tę ulicę do "Wielkich Bartodziejów" bądź "Dolnych Kapuścisk") prawie 100 lat temu była restauracja. Dom ten wybudował w 1908 r. Wincenty Kujawski. W 1926 r. złożył wniosek o "wydanie zezwolenia na zmiany, gdyż (...) zamierzam piwnice urządzić, względnie pobudować". Na bowiem i najniższej kondygnacji miała znaleźć się restauracja, kawiarnia, pokój gościnny i sień.
    W 1930 r. właściciel nieruchomości prosił o: "łaskawe zezwolenie na pobudowanie pawilonu dla niedźwiedzi w moim ogrodzie". Pawilon zaprojektowano murowany, lecz ściany frontowe (tak wynika z planów) miały być zbudowane z nieregularnych kamieni. W kwietniu 1931 r. pawilon był gotowy. Wincenty Kujawski zmienił wtedy nazwę firmy na "Ogród Zoologiczny - winiarnia - restauracja - kwiaciarnia".
         
    Grube, kartonowe dyle
         Małe ZOO sąsiadowało (ul. Fordońska 2/4) z remizą straży pożarnej. Maurycy L. Wilhouse , właściciel firmy "Przemysł i Eksport Leśny, Tartak Parowy i Fabryka posadzek w Bydgoszczy (dawnej Karl Neumann) Eksploatacja leśna na Wołyniu (przy st. Kostopol) " od 1922 r. prowadził w budynkach gospodarczych remizy wytwórnię parkietów.
         Widocznie przynosiła ona niemałe zyski, bo dwa lata później pan Maurycy starał się o pozwolenie na dobudowanie baraku dla robotników - "barak jest przenośnym, piece będą masywne, ściany i część przepierzenia będą zbudowane z kartonowych grubych dyli (...) Za fundament służą dębowe słupy (...)".
         W 1925 r. firmę nazwano: Bydgoska Fabryka Parkietów - Tartak Parowy.
         W 1934 roku nieruchomość należała do Wiktorii Koś która dwa lata później sprzedała ją Stefanii Gatz. W 1941 r. Karl Schaum w pomieszczeniach dawnego tartaku prowadził warsztat naprawy samochodów.
         Po wojnie w 1949 r. Zjednoczone Zakłady Rowerowe Przedsiębiorstwo Państwowe Wyodrębnione wybudowało tam swoją stację transformatorową dla Zakładu nr 3.
         Pończochy z ubikacji
         
    Dom przy ul. Fordońskiej 4 (wcześniej 8, 76) budowano od 1895 roku, prawdopodobnie jego pierwszym właścicielem była Wanda Eich W 1931 r. Stanisław Kościelski przebudował gospodarczą oficynę na budynek mieszkalny.
         Pod koniec XIX wieku rozpoczęto też budowę kamienicy przy ul. Fordońskiej 6 (także 75). W 1926 r. Gustaw Ritter starał się o zezwolenie na rozpoczęcie produkcji: "proszę o zezwolenie na postawienie mechanicznej fabryki pończoch w ubikacji własnej (...)". Zezwolenie wydano, wytwórnia ruszyła w styczniu 1934 roku. Wtedy też zmienił się jej właściciel. "Fabrykę tę w zeszłym roku firmowała Alicja Ritter. Świadectwo przemysłowe należytej kategorii wykupiłem (...)" - oświadczył Gustaw Ritter. W wytwórni pończoch i skarpet pracowało 15 osób. Nieruchomość w 1930 r. należała do Stanisławy Ritterowej. Na początku tegoż roku, pomieszczenia gospodarcze wydzierżawiono Florianowi Kuba-, który zamierzał: "urządzić warsztat rzeźnicki pędzony siłą mechaniczną". Wówczas na terenie tej nieruchomości oprócz kamienicy frontowej były jeszcze budynki ustępów, wytwórni pończoch i szopa. W środku podwórza znajdowała się studnia, istniał też spory ogród.
         Kilka domów dalej (ul. Fordońskiej 26/28) była kuźnia oraz wędzarnia ryb morskich.
         Na terenie nieruchomości przy Fordońskiej 34/36 funkcjonowała fabryka łodzi. Natomiast przy Fordońskiej 47 urządzono duże, nowoczesne ogrodnictwo, które dysponowało "cieplarnią do hodowania warzywa". Budowę kamienicy rozpoczął August Hartung. W 1932 r. (prawdopodobnie) jego syn Eryk Hartung , który był ogrodnikiem wzniósł "cieplarnię do hodowania warzywa". Wówczas oprócz kamienicy mieszkalnej istniały jeszcze: trzy inspekty, "rola orna", szopa, stodoła, ogród. Budowę cieplarni ukończono w lutym 1933 roku.
         ***
         Za tydzień opowiemy o browarach, zwłaszcza tym, który działał w Myślęcinku.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo