"GAZETA", SŁUCHAM!

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Bezpłatna infolinia: 0 [email protected]
         Paweł z gminy Jeziora Wielkie: - W "Kagańcu wójta" zabrakło mi uczciwego przedstawienia aktualnej sytuacji finansowej naszej gminy. Wójt miał niewątpliwe zasługi, ale mówi się u nas, że stoimy na granicy bankructwa. Warto zatem poznać prawdę. I to jeszcze przed wyborami.
         Józefina z Bydgoszczy: - Stan wojenny był wybawieniem dla Polski. Inaczej wkroczyłyby armie radziecka, czechosłowacka, z NRD. Internowanie działaczy "Solidarności" zapobiegło wojnie domowej, a pan Wałęsa, choć internowany, miał komfortowe warunki. Powinien panu Bogu dziękować za stan wojenny, bo otrzymał pokojową Nagrodę Nobla i dużo pieniędzy z Zachodu.
         Andrzej Urlicki z Łasina: - Apeluję do młodych członków SLD, by pozbyli się wszystkich dawnych działaczy PZPR.
    To jedyny ratunek dla dryfującego dziś lewicowego statku, inaczej szybko zatonie.
    Stanisław z Kruszwicy: - Nie zazdroszczę bogatym, którym prezydent zaoszczędził 50-procentowego podatku, ale mam żal do Hausnera, który potrafi żerować wyłącznie na ubogich, zbyt słabych, by skutecznie przeciw temu protestować.
         Jan z Grudziądza: - Pijani kierowcy muszą być natychmiast karani, a dodatkowo ich imiona i nazwiska oraz wizerunki powinny być publikowane na ich koszt w gazetach. Nie ma się co cackać z potencjalnymi mordercami. Inaczej nie będzie porządku.
         Czytelnik z okolic Żnina: - Stałe opłaty abonamentowe od 1992 r. wzrosły o 1300 procent. Najpierw w ich ramach można było odbyć 20 darmowych rozmów, potem 10, teraz 0. Dlaczego nikt z decydentów tym się nie zajmie? Bo mają pieniądze i nie odczuwają, że taka opłata mocno obciąża domowy budżet. A telefon ludziom w starszym wieku jest niezbędny, choćby po to, by wezwać pomoc.
         Jerzy z Brodnicy: - To dziwne, że posłowie, którzy powinni troszczyć się o swych wyborców, nie reagują na zgłaszane tu uwagi. Tym bardziej, że wiele kierowanych jest pod adresem Sejmu.
         
    Urszula, emerytka z Bydgoszczy: - Rządzący bezwstydnie sięgają do kieszeni najniżej zarabiających, a omijają grube portfele bogatych. Właśnie wróciłam od lekarza, który za kilka minut wziął ode mnie 70 zł, oczywiście bez rachunku.
         
    Opinie Czytelników nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo