Kasa nam ścieka

    (w)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Nie milkną w Grudziądzu komentarze na temat przyczyn podwyżki stawek opłat za odprowadzanie ścieków, które obowiązywać będą w przyszłym roku. Jako główną przyczynę najczęściej wymienia się konieczność spłaty kredytów zaciągniętych na budowę oczyszczalni.
         - Miejsko-gminna oczyszczalnia ścieków w podgrudziądzkiej Nowej Wsi - powiedział "Pomorskiej" poseł Bogdan Derwich , wiceprezydent Grudziądza w poprzedniej kadencji samorządu, który w ówczesnym Zarządzie Miasta odpowiedzialny był za tę inwestycję - jest jedną z tańszych i najnowocześniejszych w kraju. Koszt jej budowy wyniósł nieco ponad 88 milionów złotych. Z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozyskaliśmy pożyczki i wynegocjowaliśmy najkorzystniejsze z możliwych oprocentowanie - 2 procent rocznie. Pożyczki te po spłacie ich części ulegają umorzeniu.
         
    Pieniądze na spłatę pożyczek miała zapewniać spółka Miejskie Wodociągi i Oczyszczalnia. Pieniądze miały pochodzić z odpisów amortyzacyjnych i zysków. Warunkiem tego było jednak zachowanie zasady corocznego korygowania stawek opłat za wodę i ścieki o wskaźnik inflacji.
         Zgodnie naszymi ustaleniami, co zostało zapisane w umowach kredytowych z Funduszami Ochrony Środowiska - dodaje Bogdan Derwich - miasto zobowiązało się przekazać aportem oczyszczalnię "Wodociągom", aby zwiększyć kapitał spółki . Zastanawiająca jest więc inicjatywa pana prezydenta Wiśniewskiego i sprzedaż oczyszczalni Wodociągom. Na zakup oczyszczalni, wybudowanej po atrakcyjnej cenie, dzięki preferencyjnym pożyczkom, spółka miejska musiała zaciągnąć w banku drogi kredyt komercyjny, oprocentowany na poziomie około 20 procent. Skutkiem tej właśnie operacji, a nie rzekomo "drogiej oczyszczalni za drogie pożyczki", co powtarzane jest w enuncjacjach z Ratusza, są tak wysokie podwyżki opłat za ścieki. Zastanawiam się, na co przeznaczono 20 milionów złotych, które wpłynęły do kasy miejskiej z tytułu sprzedaży oczyszczalni. Jej nabywcą była spółka komunalna Miejskie Wodociągi i Oczyszczalnia, która wraz z miastem realizowała tę największą inwestycję.
         
    Oczyszczalnia ścieków przy ul. Krętej, którą zamierzano wybudować za prezydentury Tomasza Pasikowskiego, mimo uboższej technologii i wyposażeniu miała kosztować 105 mln zł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo