Niech Castro umrze

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W związku ze środowym upadkiem i urazem Fidela Castro ustępująca unijna komisarz do spraw transportu Loyola de Palacio wyraziła publicznie nadzieję na rychły zgon kubańskiego przywódcy.
         "Wszyscy mamy nadzieję, że jak najszybciej umrze. Nie mówię, że powinno się go zabić, mówię, że powinien umrzeć. I mam nadzieję, że go jeszcze przeżyję" - oświadczyła Palacio na spotkaniu z hiszpańskimi dziennikarzami w Brukseli. Według niej, Castro to odrażający dyktator, który ma na sumieniu wielu zabitych i torturowanych.
         Hiszpanka Palacio zarzuciła rządzącym jej krajem socjalistom obojętność wobec łamania praw człowieka na Kubie.
    "Gdyby była to dyktatura faszystowska, a nie komunistyczna, rząd działałby inaczej" - powiedziała. Po powrocie z Brukseli była komisarz ma zostać doradczynią opozycyjnej prawicowej Partii Ludowej do spraw polityki zagranicznej.
         Z pomocą towarzyszy
         
    Z kolei ponad trzy godziny trwała operacja kolana Fidela Castro. Jak podano w Hawanie, 78-letni Castro doznał rozległych uszkodzeń lewego kolana, a także prawego ramienia. Ramię unieruchomiono - natomiast w przypadku kolana konieczny okazał się zabieg operacyjny. Kubański lider nie zgodził się jednak by lekarze zastosowali pełna narkozę w czasie trwającej 3 godz. 15 minut operacji. W oświadczeniu, odczytanym w czwartek w telewizji kubańskiej, Castro podkreślił, iż "z pomocą towarzyszy" ani na chwilę nie przestał wypełniać swych obowiązków. Przez cały czas - podkreślił - pozostaje w kontakcie telefonicznym ze swoim biurem.
         Oświadczenie na temat dobrego stanu zdrowia kubańskiego lidera po środowym upadku - pisze z Hawany korespondent agencji AP - zapewne ma przekonać społeczeństwo, iż Castro jest w doskonałej formie i nadal może bez przeszkód kierować krajem. Departament Stanu USA - pisze AP - odmówił złożenia wyrazów współczucia w związku z wypadkiem Castro. "Wiemy co jest chore na Kubie" - oświadczył krótko amerykański rzecznik Richard Boucher.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo