To nie fabryka

    Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Czarna lista Świątkiewicza na początku budziła postrach, ale po półtoramiesięcznych rządach syndyka widać, że wielkiego zwalniania w Szpitalu Powiatowym nie będzie. Z tym zmierzy się firma, która przejmie szpital.
         Wygrane pielęgniarki
         
    Przypomnijmy, 30 sierpnia sąd ogłosił upadłość "Pow-Mediki". Syndyk zastał w Więcborku szpital ogołocony ze wszystkich zapasów, z niecałymi 3 tys. zł w kasie i prawie dwustuosobową załogą. Poza prowadzeniem upadłości, która ma zaspokoić roszczenia wierzycieli, syndyk zdecydował się na prowadzenie szpitala.
         Atmosfery nie poprawił, ale pielęgniarkom się nie naraził.
    Odchudził o 10 proc. kontrakty lekarskie i firm usługowych, a wynagrodzenia pielęgniarek nawet wzrosły o sporne 203 zł. - To nie fabryka - mówią w szpitalu o poczynaniach syndyka. - Ten pan żadnej upadłości w placówkach medycznych nie prowadził. Zna się na śrubkach, a tu są chorzy. Jak tu leczyć w takich warunkach?
         
    Solidarnie
         
    W tym miesiącu zatrudnienie wynosi 176 osób, z czego 65 ma umowy o pracę, 43 na zlecenie, a reszta to kontraktowcy. - Wygasło 21 umów o pracę - twierdzi syndyk Grzegorz Madaj. - I nie jest to czarna lista Świątkiewicza. Tak wynika z organizacji usług medycznych, a wszystkie osoby były konsultowane z ordynatorami i kierownikiem NZOZ. Roszczenia pracownicze są ogromne, ponad miarę.
         
    Na dwóch oddziałach - wewnętrznym i ginekologicznym - pielęgniarki się dogadały i solidarnie zrzekły się części pensji, aby zostały ich koleżanki wytypowane do zwolnienia.
         To nie koniec kłopotów
         
    Choć syndyk w terminie wypłacił pensje za wrzesień, to więcborska lecznica jeszcze nie jest uratowana. Potrzeba sprzętu i remontów, ale spółka, która w listopadzie przejmie ją od syndyka, martwić się będzie poważniejszymi sprawami. - Szpital będzie uratowany, jeśli uda się zdobyć nowy kontrakt - dodaje syndyk. - 31 grudnia kontrakt, na którym również ja bazuję, kończy się. A tu trzeba jeszcze przejść procedury rejestracyjne u wojewody, które też nie należą do najłatwiejszych.
         Przypomnijmy, przejęciem szpitala zainteresowanych jest pięć firm, 21 października zbiera się rada wierzycieli "Pow-Mediki", na której zostanie wybrana spółka. Czy będzie to powiatowy "Novum-Med"? Może lepsi okażą się warszawiacy albo bydgoszczanie, a może "Szpital Tucholski".
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo