VAT-owany rozmiar

    (wrz)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ustawa nakłada na ubranka dla dzieci do 86 cm stawkę 7 proc. podatku VAT, większe - 22 proc. Została przyjęta przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej.
         Nasi posłowie po raz kolejny popisali się pomysłowością. Uchwalili sobie różnicę w opodatkowaniu ubranek dla małych i większych pociech. Dlaczego akurat tak?
         Dzieci ciągle rosną
         
    Producenci szybko jednak znaleźli sposób, żeby obejść dziwne przepisy. Dla własnego dobra i klientów - celowo zaniżają rozmiary ciuszków. Jednym i drugim to się opłaca.
         Oglądam dwie czapeczki w bydgoskim sklepie dla dzieci "Imperial". Wyglądają prawie tak samo: obie są różowe, mają wyhaftowane niebieskie słonie, różnica w rozmiarze jest prawie niezauważalna. Widać ją natomiast na fakturze: jedna czapka jest opodatkowana 7-procentowym VAT-em, druga - 22 proc. Dlatego ta druga jest droższa o 1,50 zł. - Zupełnie nie wiem dlaczego - przyznaje sprzedawczyni. - Stawka powinna być przecież identyczna.
         
    O różnicy w cenach mówi też Magdalena Legieć, ekspedientka w "Smyku" w bydgoskiej Galerii Pomorskiej: - Śpioszki do 86 cm kosztują 12,90 zł, tylko odrobinę większe już 15,50 zł. To spora różnica dla mam. Tak samo jest z kaftanikami. Ciuszki w ciągu roku podrożały średnio o złotówkę. To dużo, zwłaszcza, że dzieci szybko z nich wyrastają.
         
    Producenci odzieży dziecięcej chcą jednego podatku. - Choć mimo wszystko dziś ściśle trzymamy się przepisów i tabeli rozmiarów - mówi Janina Turek, właścicielka "Janki" w Inowrocławiu. Ta firma szyje bieliznę dla dzieci, w rozmiarach do 150 cm.
         Dziwoląg prawny
         
    - Koniecznie trzeba nagłośnić sprawę, bo to jest jakiś dziwoląg prawny - twierdzi Alicja Rębacz, właścicielka "Almaru" w Bydgoszczy, producent odzieży dla małych i większych dzieci. - Mam nadzieję, że rząd weźmie pod uwagę propozycję Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Nasze dziecko".
         
    "Nasze dziecko" chce przyjęcia poprawki, która zakłada objęcie wszystkich ubranek dziecięcych niższym - 7 proc. podatkiem VAT. - 22 proc. stawka VAT automatycznie podbija cenę odzieży - podkreśla Ilona Wójcik, pełnomocnik komitetu. - Producenci ubranek dla dzieci, aby utrzymać rentowność, a co za tym idzie pensje pracowników i inwestycje na dotychczasowym poziomie, są zmuszeni podnieść cenę odzieży. Takie podwyżki uderzają w polskie rodziny, które już dziś muszą liczyć się z każdym groszem.
         
    Lucyna Krużyńska z Tucholi właśnie przebywa na urlopie wychowawczym. Półtora roku temu urodziła Klaudię. Jako jedna z wielu matek stwierdzi, że dziecko - chociaż tak kochane - to dziś prawdziwy luksus. Wymienia: - Każdego miesiąca mała potrzebuje 2 par nowych rajstop, szybko się zużywają, 2-3 kaftaników, tyle samo śpioszków. Wyrasta z wszystkiego w przerażającym tempie. To nie wszystko. Musi jeszcze mieć m.in. mleko, pampersy i nowe buty co dwa miesiące, a takie z wyprofilowaną piętą kosztują ok. 100 zł. Nasza śliczna Klaudynka to wydatek 600 zł miesięcznie.
         
    VAT na ubranka za granicą:
         
    W myśl VI Dyrektywy Komisji Europejskiej w kilku krajach Unii obowiązują niższe stawki na ciuszki dla dzieci, sięgające 3 proc. - Luksemburg, a nawet 0 proc. - Irlandia, Wielka Brytania.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo