Nie chce stacji paliw

    Nie chce stacji paliw

    Rafał Wodziczko

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Stacja Orlemu w Golubiu-Dobrzyniu jest mała  i znajduje się bardzo blisko głównej ulicy.  Samochody, które chcą wjechać na teren stacji  często muszą

    Stacja Orlemu w Golubiu-Dobrzyniu jest mała i znajduje się bardzo blisko głównej ulicy. Samochody, które chcą wjechać na teren stacji często muszą czekać na opuszczenie go przez innych kierowców i blokują przejazd Piłsudskiego.

    Jeden z mieszkańców Golubia-Dobrzynia zaskarżył plan zagospodarowania lewobrzeżnej części miasta. Sprawa trafiła do sądu.
    Stacja Orlemu w Golubiu-Dobrzyniu jest mała  i znajduje się bardzo blisko głównej ulicy.  Samochody, które chcą wjechać na teren stacji  często muszą

    Stacja Orlemu w Golubiu-Dobrzyniu jest mała i znajduje się bardzo blisko głównej ulicy. Samochody, które chcą wjechać na teren stacji często muszą czekać na opuszczenie go przez innych kierowców i blokują przejazd Piłsudskiego.

         Zarzut bez zarzutu
         
    W planie zagospodarowania ujęto projekt rozbudowy stacji paliw należącej do płockiego koncernu "Orlen". Znajduje się ona przy ulicy Piłsudskiego.
         - Stacja ma być większa, a przez to bardziej bezpieczna i ekologiczna - tłumaczy Wojciech Kwiatkowski, zastępca burmistrza Golubia-Dobrzynia.
    Potrzeba rozbudowy nie ulega wątpliwości także dla innych samorządowców. Stacja w obecnym kształcie przysparza kłopotów. Często zdarza się tak, że samochody stojące w kolejce do dystrybutorów blokują przejazd ulicą Piłsudskiego. Zasłaniają też przejścia dla pieszych.
         Projekt nie przypadł jednak do gustu jednemu z okolicznych mieszkańców. Złożył zarzut do planu. Rada Miejska ma obowiązek odnieść się do zarzutów odpowiednią uchwałą. Tak też zrobiono. Rajcy uznali, że zarzut wystosowany przez dobrzynianina nie stanowi de facto zarzutu. Samorządowcy doszli bowiem do wniosku, że mieszkaniec nie jest stroną w tej sprawie. A w związku z tym, nie przysługuje mu prawo składania zarzutów. Może jedynie wnieść protest do planu. Radni przekwalifikowali więc zarzut na protest. Następnie uznali go za bezzasadny i odrzucili w głosowaniu.
         Do kasacji
         
    Mieszkaniec Dobrzynia odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Sędziowie uwzględnili jego skargę. Postanowili jednocześnie o uchyleniu uchwały zatwierdzającej plan zagospodarowania lewobrzeżnej części miasta. Władze Golubia-Dobrzynia nie zgadzają się z werdyktem. W związku z tym 5 października radni otrzymają do przegłosowania projekt uchwały z wystąpieniem o kasację wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
         - Mamy wszelkie podstawy, aby sądzić że NSA uchyli wyrok wydany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny - zapewnia Wojciech Kwiatkowski. Uspokaja również mieszkańców mówiąc: - Do czasu rozstrzygnięcia skargi kasacyjnej, orzeczenie sądu wojewódzkiego jest nieprawomocne. Oznacza to, że plan zagospodarowania cały czas obowiązuje. Na jego podstawie mieszkańcy mogą więc w dalszym ciągu realizować planowane inwestycje.
         Stacja Orlemu w Golubiu-Dobrzyniu jest mała i znajduje się bardzo blisko głównej ulicy. Samochody, które chcą wjechać na teren stacji często muszą czekać na opuszczenie go przez innych kierowców i blokują przejazd Piłsudskiego.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo