Kancelarie odszkodowawcze pomogą wywalczyć pieniądze i...

    Kancelarie odszkodowawcze pomogą wywalczyć pieniądze i jeszcze na tym zarobią

    Agnieszka Wirkus [email protected] tel. 52 32 63 182

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Kancelarie odszkodowawcze pomagają wywalczyć odszkowania m.in. za zniszczone auta. Zarabiają, pobierając prowizje.

    Kancelarie odszkodowawcze pomagają wywalczyć odszkowania m.in. za zniszczone auta. Zarabiają, pobierając prowizje. ©Fot. SXC

    Tacy pośrednicy nie mają licencji i nie zawsze są prawnikami. Mimo to, wiele osób prosi ich o pomoc w walce o odszkodowanie od ubezpieczyciela. Czy słusznie? Tak, ale tylko jeśli wybiorą fachowca, którego wcześniej sprawdzili.
    Kancelarie odszkodowawcze pomagają wywalczyć odszkowania m.in. za zniszczone auta. Zarabiają, pobierając prowizje.

    Kancelarie odszkodowawcze pomagają wywalczyć odszkowania m.in. za zniszczone auta. Zarabiają, pobierając prowizje. ©Fot. SXC

    Materiały podobne
    Pan Andrzej i jego żona do dziś odczuwają skutki wypadku samochodowego, a ich zniszczone auto stoi na podwórku. Do jazdy już się nie nadaje.

    - To nie ja byłem sprawcą wypadku - zaznacza pan Andrzej. - Ale obawiam się, że mogę mieć problem z otrzymaniem odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej. Słyszałem, że istnieją kancelarie odszkodowawcze. Może powinienem skorzystać z pomocy którejś z nich?

    Oni nie muszą mieć polisy

    Kancelariami odszkodowawczymi nazywane są instytucje, które pomagają klientom w otrzymaniu należnych im pieniędzy od towarzystw ubezpieczeniowych.
    Takich firm nie można mylić z kancelariami prawnymi. Dlaczego? Bo niekoniecznie zatrudniają prawników. Powstają jako zwykłe firmy. Wystarczy zarejestrować je w urzędzie. Ponieważ nadal nie stworzono żadnych przepisów, które regulowałyby działanie kancelarii odszkodowawczych, ich pracownicy nie posiadają żadnych licencji. Nie muszą też mieć obowiązkowego ubezpieczenia zawodowego odpowiedzialności cywilnej. A to z niego klient mógłby otrzymać odszkodowanie, gdyby osoba, która miała mu pomóc, działała na jego szkodę.

    - Dopiero ostatnio jedno z towarzystw stworzyło OC zawodowe dla pośredników odszkodowawczych - mówi Bartłomiej Krupa, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych. - Choć wykupienie polisy jest dobrowolne, to już sam fakt, że są one w ogóle dostępne, jest sukcesem.

    Chcą nawet 70 procent

    Kancelarie odszkodowawcze przekonują, że warto skorzystać z ich usług.

    - Profesjonalne firmy posiadają odpowiednie zaplecze - twierdzi Beata Karwacka, prezes Polskiej Izby Odszkodowań. - Przeprowadzają własne komisje lekarskie, podczas gdy z ich organizowania coraz częściej rezygnują zakłady ubezpieczeń. Tłumacząc, iż nie mają takiego obowiązku. Firmy odszkodowawcze korzystają również z opinii, przygotowanych przez ich specjalistów na podstawie dokumentacji medycznej. To bardzo istotne. Jak bowiem osoba bez wykształcenia medycznego - czyli pracownik zakładu ubezpieczeń - ma określić wysokość uszczerbku na zdrowiu?

    Karwacka dodaje:

    - Firmy we własnym zakresie przygotowują również pełną dokumentację szkody, posiadają zaplecze prawne i szereg różnych specjalistów.

    Poszkodowany, który nie zdaje sobie sprawy z tego co gwarantuje mu prawo, nie tylko nie będzie wiedział za co może domagać się odszkodowania, ale też ile pieniędzy powinien dostać.

    - Pamiętam sprawę dotyczącą 100-procentowego uszczerbku na zdrowiu - opowiada Beata Karwacka. -Jeden z zakładów ubezpieczeń zaproponował jako całkowite zadośćuczynienie 40 tys. zł odszkodowania. Firma odszkodowawcza nie zgodziła się z tą decyzją. Wówczas towarzystwo zaoferowało w formie ugody już 150 tys. zł. Pełnomocnik poszkodowanego ponownie nie wyraził zgody. Sprawa trafiła do sądu. Po zakończeniu procesu klient otrzymał łącznie ok. 350 tys. zł oraz dodatkowo dożywotnią rentę wynoszącą ponad 1,6 tys. zł miesięcznie.

    Kancelaria też na tym zarobiła. Wynagrodzenia tego typu firm to zazwyczaj prowizja od wywalczonej kwoty. Bywa, że wynosi ona 20 proc, ale może dochodzić nawet do 50-70 proc.

    - Nie u nas! - zaznacza Beata Karwacka. - Członkowie naszej izby pobierają od 10 do 30 procent prowizji od wywalczonego odszkodowania. Przy czym najwyższe wynagrodzenie jest w przypadku skomplikowanych spraw.

    Przeczytaj, nim podpiszesz

    Jak odróżnić solidną kancelarię od takiej, która niekoniecznie chce pomóc klientowi?

    - To jest trudne. Każdy może w pięknych słowach opisywać, co to on potrafi załatwić - tłumaczy Karwacka. - Trzeba sprawdzić, co kryje się za tymi obietnicami. Zaczynając od najprostszych rzeczy - czyli upewnić się, że firma ma siedzibę tam, gdzie podaje. Sprawdzić, czy posiada telefon stacjonarny i stronę internetową oraz jakie dane na jej temat są w Krajowym Rejestrze Sądowym. Można poprosić o rekomendacje od innych klientów.

    Warto też zapytać znajomych i rodzinę czy słyszeli o fachowym pośredniku odszkodowawczym. Zanim kancelaria zajmie się naszą sprawą, powinniśmy podpisać z nią umowę. Oczywiście najpierw dokładanie przeczytajmy dokument. Zwróćmy uwagę szczególnie na wysokość wynagrodzenia oraz czy jest ono pobierane tylko od odszkodowania, czy może co miesiąc odciągane od renty, wypłacanej przez towarzystwo.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo