Sport

Bogdan Chruścicki: - Świat fetuje Kowalczyk, a Tajner tylko skoki!

Dodano: 17 lutego 2012, 21:00 Autor:

- Nawet w Norwegii wszyscy są pod wrażeniem, że "jakaś" Polka ośmiela się być lepsza - mówi Bogdan Chruścicki, który od 2002 roku komentuje w Eurosporcie sukcesy Justyny Kowalczyk.

Sprawny Miś – zobacz zmagania małych sportowców

- Czy dla Justyny Kowalczyk Puchar Świata w Polsce może stać się tym, czym dla Adama Małysza był Turniej Czterech Skoczni w 2001 roku?
- Myślę, że Justyna jest tak bardzo popularna, że więcej już jej nic nie trzeba. Cieszę się jednak, że wreszcie będzie mogła pobiec przed własną publicznością. To dla niej bardzo ważne.

- Nie sposób jednak uniknąć wrażenia, że biegi narciarskie nie cieszą się taką miłością Polaków jak wcześniej skoki.
- Przyznam, że nie do końca to rozumiem. Biegi to sport masowy na całym świecie, na nartach biegają miliony osób, a ile skacze? Może 400. Nie możemy do końca oceniać tych dwóch dyscyplin przez pryzmat Polski. W naszym kraju popularność skoków jest wyjątkowa i trochę nie do końca naturalna. Na świecie to parafialny sport. Cieszmy się z sukcesów skoczków, ale pamiętajmy, że mamy gwiazdę znaną i lubianą na całym świecie.

Przeczytaj także: Biegi narciarskie: Debiut Szklarskiej Poręby w Pucharze Świata

- Może Polakom łatwiej zaakceptować męski typ bohatera sportowego?
- Nie sądzę. Adam Małysz w 2001 roku trafił idealnie w swój czas. Nie mieliśmy takich gwiazd, społeczeństwo było głodne sportowej chwały. Powstał fenomen, który trudno będzie powtórzyć. Popularność Justyny jest nieco inna, co nie znaczy, że mniejsza. Napędza ją także samotna walka, bo przecież tylko ona stawia czoło Norweżkom. Nawet w ich kraju wszyscy są pod wrażeniem, że "jakaś" Polka ośmiela się być lepsza.

- W jaki sposób ta Polka potrafi wygrywać z gwiazdami, tworzonymi przez najlepszy system szkoleniowy świata?
- Charakter, który wykuwał się w bardzo trudnych warunkach. Polski Związek Narciarski nie tylko jej długo nie pomagał, ale w ogóle jej nie dostrzegał. Proszę napisać, prezes Tajner wypina pierś tylko, gdy Justyna wygrywa, on jest szefem Polskiego Związku Skoków Narciarskich. Taka jest prawda.

- Dlaczego więc ten diament nie zgasł po drodze, jak wiele innych wcześniej?
- To jest właśnie coś niesamowitego. To wyłącznie zasługa ambicji i poświęcenia Justyny i Aleksandra Wierietelnego. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie w fińskim Kuusamo w 2002 roku. Sprawiali wrażenie biednych turystów, którzy długie godziny telepali się promem i dziurawymi drogami. Nie mieli wówczas niczego i nikt nie postawiłby na nich wtedy złamanego grosza.

- Tak twardym charakterom nie jest chyba łatwo współpracować?
- Oj, nie jest. Nie chcę zdradzać kulisów teamu Justyny, ale naprawdę różne sytuacje się zdarzały. Najważniejsze, że trafiły na siebie bardzo inteligentne osobowości. Dziś to już nie tylko trener i wielka biegaczka, ale cały zespół, może niezbyt liczny w porównaniu do norweskiego, ale sprawdzony.

- Z bliska Pan obserwuje utarczki polsko-norweskie, choćby dyskusje na temat rzekomej astmy biegaczek ze Skandynawii. Jest o co się bić?
- Trzeba to obserwować, ale także zaakceptować. Takie jest oblicze współczesnego sportu. Nie ma od tego ucieczki, żadne dyskusje i konflikty tego nie zmienią.

- Dziesięć lat temu w Zakopanem Sven Hannavald musiał uciekać przed śnieżkami rzucanymi z trybun. Marit Bjoergen może być w Polsce bezpieczna?
- Mam nadzieje, że kibolstwa i chamstwa nie uświadczymy na tak wspaniałych zawodach. Mamy cudownych kibiców. Mam nadzieję, że....No, po prostu mam nadzieję.

Wiadomości sportowe

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Biegi narciarskie: Kowalczyk zabrakło kilku centymetrów!

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
pomorska24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 800 111 006

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

pomorska.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.pomorska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.