tagi:AZS UMK Toruń Bydgoszcz ergometry Gopło Kruszwica Kruszwica Lotto/Bydgostia Bydgoszcz mistrzostwa Polski na ergometrach sport Toruń wioślarstwo
PODMIENIĘ ZDJĘCIE Wioślarstwo. We Wrocławiu mistrzostwa Polski na ergometrze
Dodano: 27 stycznia 2012, 7:00 Autor: (KF)
Pod koniec 2010 roku w hali bydgoskiego WSG odbyły się zawody Pucharu Polski. (fot. Paweł Skraba/archiwum)
O tytuły mistrzów będą rywalizować seniorzy w kategorii otwartej i lekkiej, a także juniorzy. Rozegrane zostaną również biegi niepełnosprawnych i weteranów. Start w imprezie zapowiedzieli wszyscy kadrowicze z wioseł długich, a zatem kandydaci do reprezentacyjnej ósemki, czwórki oraz dwójki bez sternika, którzy do stolicy Dolnego Śląska dotrą bezpośrednio ze zgrupowania w Sierra Nevada.
Przeczytaj także: Tomasz Gollob znów chce być mistrzem świata
W tej grupie znajduje się liczna grupa wioślarzy bydgoskich klubów: Mikołaj Burda, Piotr Hojka, Dariusz Radosz z LOTTO/Bydgostii/WSG, Krystian Aranowski, Rafał Hejmej, Piotr Juszczak i Michał Szpakowski z Zawiszy. Wystąpią też przygotowujący się w klubie: Wojciech Gutorski, Ryszard Ablewski i Miłosław Kędzierski z Bydgostii. Zabraknie mistrzów olimpijskich i świata z czwórki podwójnej.
Znacznie bliżej będą mieli przedstawiciele wagi lekkiej wioseł krótkich przebywający na obozie w Szklarskiej Porębie. Na starcie zabraknie jednak Łukasza Siemiona, z reprezentacyjnej czwórki bez sternika.
Przeczytaj także: MŚ w wioślarstwie: Męska ósemka na piątym miejscu
- Wycofałem go z mistrzostw, bo narzekał na ból w plecach. To efekt przeciążeniowy - tłumaczy Marian Drażdżewski, trener kadry. - Łukasz na pewno pojedzie na zgrupowanie do Livigno we Włoszech, gdzie nadal będziemy "ładować akumulatory”.
Pozostali kadrowicze: Miłosz Bernatajtys z Bydgostii, Łukasz Pawłowski z AZS Toruń i Paweł Rańda z czwórki oraz kandydaci do dwójki podwójnej Mariusz Stańczuk, Miłosz Jankowski i Artur Mikołajczewski z Gopła Kruszwica będą starali się odpierać ataki m.in. młodzieżowca Adama Mrotka oraz wracającego do wiosłowania wicemistrza olimpijskiego z Pekinu Bartłomieja Pawełczaka (obaj Bydgostia), przygotowującego się indywidualnie do sezonu.
- Myślę, że stać mnie na wynik w granicach 6.17. Czy to wystarczy do pokonania moich byłych kolegów z reprezentacji? Zobaczymy w sobotę. Wiem, że aby myśleć o powrocie do kadry muszę dobrze zaprezentować się na wodzie - mówi "Batman”.
Ciekawie zapowiada się też bieg kobiet, gdzie dojdzie do rewanżu za finał PP Magdy Fularczyk z Bydgostii z Julią Michalską. Wygrała wtedy minimalnie poznanianka.
Wiadomości sportowe
