Krematorium w Bydgoszczy już za rok. Dziś poznamy lokalizację
Dodano: 1 września 2011, 10:30 Autor: Joanna Pluta, joanna.pluta@pomorska.pl tel. 52 32 63 156
Krematorium ma stanąć niedaleko bydgoskiej Belmy. Być może już najbliższej wiosny (fot. J. Pruss/google maps, infografika J. Chamier-Glisz)
- Dwukrotnie już były prowadzone postępowania w sprawie budowy spopielarni zwłok na terenie naszego miasta - mówi Zbigniew Pałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Bydgoszczy. - Wówczas pojawiły się przeszkody natury prawnej i protesty obywateli. Teraz powinno się udać.
Przypomnijmy: parę lat temu był plan budowy takiego miejsca przy cmentarzu przy ul. Wiślanej. Wówczas, głównie ze względu na sprzeciw mieszkańców z okolicznych domów - nic z tego nie wyszło.
- Ale zmieniło się prawo i w tej chwili niepotrzebne jest już uzyskanie decyzji środowiskowej, co w dużym stopniu ułatwia sprawę - mówi jasno dyrektor Pałka.
Przeczytaj: Spopielarnia zwłok jednak na Wiślanej?
Co w sytuacji, gdy mieszkańcy znowu oprotestują budowę?
- Tego typu przedsięwzięcie jest potrzebne - odpowiada Katarzyna Kirstein-Piotrowska, wójt gminy Białe Błota. - O takich planach mieszkańcy dowiedzieli się, kiedy wywiesiliśmy ogłoszenia. Jak dotąd, nie spotkałam się z żadnym sprzeciwem.
A jednak do naszej redakcji dotarły informacje o obawach mieszkańców.
- Nie chodzi o to, że chcemy to zablokować - mówi pani Małgorzata z Białych Błot. - Dziwi nas tylko, dlaczego sprawa tej budowy owiana była tajemnicą.
Przeczytaj też: Czy w Toruniu powstanie krematorium?
Niestety, nie udało nam się skontaktować ze starostą powiatowym. Chcieliśmy zapytać: czy i dlaczego trzymano plany inwestycji w sekrecie?
- Gdy przed laty mówiono o powstaniu krematorium, wiele osób było oburzonych pomysłem głównie ze względu na złe skojarzenia - mówi dyrektor Pałka. - Budowa nie niesie ze sobą zagrożeń środowiskowych.
Nowoczesne piece konstruowane są w oparciu o najwyższe standardy i wymogi bezpieczeństwa.
- Absolutnie nie ma się czego bać - mówi Barbara Zawadzka z Polskiego Stowarzyszenia Kremacyjnego. - Piece w tej chwili są bezpieczniejsze od domowych kominków. Do atmosfery oddają tylko parę wodną - zapewnia.
Przeczytaj również: Kościół chce zmienić pogrzebowe zwyczaje. Może być problem z mszą i pochówkiem jednego dnia.
Mieszkańcy, a także działkowcy nie chcą żyć i odpoczywać w takim sąsiedztwie. - To nic miłego budzić się rano i widzieć spalarnię zwłok - mówi Czytelniczka. Z naszych informacji wynika jednak, że spalarnia powstanie na terenie osłoniętym lasem, w miarę daleko od gospodarstw. - Miejsce na inwestycję wydaje się idealne - mówi Piotrowska. - Z tego co wiem, jest już pozwolenie na budowę.
Kiedy można się spodziewać uruchomienia? - Myślę, że jeśli nie będzie przeszkód powstanie ona w ciągu pół roku - odpowiada dyrektor Zbigniew Pałka.

Kierownik w Dziale SprzedażyProvident Polska SA, Głubczyce (opolskie)
Laborant, inżynier mechanikAPC Presmet, (opolskie)
Specjalista ds. sprzedażyTFP Sp. z o.o., (lubuskie)
InżynierOrgadata, (zachodniopomorskie)
KonstruktorDEBA Sp. z o.o., (zachodniopomorskie)
Operator wózka widłowegoRockwool Polska Sp. z o.o., Cigacice (lubuskie)
Nowi PracownicyKospel, Koszalin (zachodniopomorskie)
ElektrykOmega-Bud, Zielona Góra i okolice (lubuskie)
