Unibax zostaje w Toruniu
Zima znalazła toruńskich żużlowców nawet we Włoszech. Zaplanowane na ten weekend treningi w Lonigo zostały odwołane z powodu...opadów śniegu.
informacji w naszym serwisie specjalnym pod adresem www.Pomorska.pl/zuzel
Unibax miał we Włoszech spędzić trzy najbliższe dni. Wszystko było zapięte na ostatni guzik, żużlowcy spakowali manatki, gdy nadeszły wieści, że w Lonigo spadł śnieg. - Teraz podobna pogoda się poprawia, ale nie ma sensu ryzykować tak dalekiej podróży, żeby potem od razu wracać do domu. Musimy zastanowić się nad innymi rozwiązaniami - przyznaje menedżer "Aniołów" Jacek Gajewski. Do takiego samego wniosku doszedł także Andreas Jonsson, który w Lonigo miał trenować wspólnie z torunianami.
W ten sposób sytuacja "Aniołów" mocno się skomplikowała. Część klubów Speedway Ekstraligi zdążyła już odjechać pierwsze okrążenia. Głównie w Chorwacji, choć Unia Leszno korzystała już ze swojego toru. I z tego właśnie przykładu chce skorzystać Unibax. Być może uda się torunianom wyjechać na tor dziś. Nawierzchnie jest jeszcze w kiepskim stanie, ale zmrożona po nocy nadaje się do treningów. Dlatego żużlowcy planowali stawić się na Motoarenie bladym świtem.
Torunianie muszą się jednak spieszyć, bo w weekend meteorolodzy zapowiadają kolejne opady śniegu w Polsce. A to będzie oznaczać kolejne opóźnienia. Już jest niemal pewne, że pierwszy planowany sparing (20 marca w Gdańsku) trzeba będzie przełożyć. - Mamy już pewne pomysły. Do Lonigo już raczej nie pojedziemy, bo kolejne terminy są pozajmowane. Wstępnie rozmawiałem już jednak z działaczami z Miskolca - mówi Gajewski.
***
Media Regionalne sp. z o. o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie artykułów i materiałów zamieszczonych na stronie www.pomorska.pl jest zabronione bez zachowania warunków korzystania z treści.



