Piątek 3.09.2010

pomorska.pl » Miasta » Grudziądz

dodano: 6 lutego 2010, 17:00

Grudziądz: Wszystkie koty zasługują na życzliwość

Aleksandra Pasis

Nie tylko ludziom we znaki daje się surowa zima. Z chłodu i braku pokarmu
cierpią też bezdomne zwierzęta, a zwłaszcza koty.
Wystarczy przejść ulicami starówki i osiedli, aby przekonać się, że jest ich sporo.

Małgorzata Ziółkowska ze swoim kotem "Edrickiem", grudziądzka działaczka na rzecz sterylizacji bezdomnych kotów, wolontariuszka fundacji "For Animals"

Małgorzata Ziółkowska ze swoim kotem "Edrickiem", grudziądzka działaczka na rzecz sterylizacji bezdomnych kotów, wolontariuszka fundacji "For Animals"

(Piotr Bilski)

"Karmicielki" są wśród nas

Na szczęście, los bezpańskich kotów nie jest obojętny mieszkańcom, którzy na własną rękę pomagają im przetrwać zimę.
- W pobliskim garażu znalazłam kotkę z młodymi. Boję się, że zdechną z głodu, dlatego codziennie rano staram się im przynosić coś do jedzenia, kawałek wędliny lub chlebek - mówi Stefania Niedzielska ze Śródmieścia. Została "karmicielką".


Sterylizacja okazuje się najlepszym wyjściem

Sposób na ograniczenie dziko żyjących kocich stad jest tylko jeden.

- Najprostszym, choć kosztownym rozwiązaniem jest sterylizacja - mówi
Małgorzata Ziółkowska, grudziądzanka, będąca od trzech lat wolontariuszką
fundacji "For Animals". - Dzięki temu zabiegowi zmniejsza się ilość kotów
żyjących na wolności, a co za tym idzie zwiększają się ich szanse na
zdobycie jedzenia i przetrwanie w trudnych warunkach. Jako organizacja staramy
się prowadzić zabiegi sterylizacji kotów, to jednak kosztuje...

I to kosztuje całkiem sporo.
Sterylizacja kota to wydatek 60 zł, a kotki -160 zł. A i to są ceny "promocyjne", zaprzyjaźnionego z fundacją "For Animals" grudziądzkiego weterynarza.

- Na razie takie zabiegi finansuję z pieniędzy, które udaje się
pozyskać dla fundacji, a często także z własnej kieszeni. Mimo że kastracja
dzikich kotów jest przecież zadaniem gminy. W ubiegłym roku zwróciłam się
do Ratusza o wsparcie tej akcji. Niestety, dostałam odmowną odpowiedź -
mówi Małgorzata Ziółkowska. - Nie tracę jednak nadziei i myślę, że
władze miasta dostrzegą ten problem i mimo wszystko wyłożą na ten cel
pieniądze.


Trzeba znaleźć pieniędze

Jak się dowiedzieliśmy, Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony
Środowiska Urzędu Miejskiego, choć na sterylizację bezpańskich kotów nie chce
wyłożyć swoich, to stara się pozyskać pieniądze "zewnętrzne".

- Zwróciliśmy się o wsparcie do Wojewódzkiego Funduszu Gospodarki Wodnej
i Ochrony Środowiska - informuje Alina Obruszkiewicz z Urzędu Miejskiego.
- Wnioskowaliśmy o kwotę około 20 tys. zł. Odpowiedzi spodziewamy się na
przełomie lutego i marca.

Do tej pory z pomocą fundacji "For Animals" udało się wysterylizować
kilkanaście grudziądzkich kotów. Pierwsze w... Zakładzie Karnym nr 2.


"Więzienne" koty"

- Jeden z więźniów zasygnalizował problem kotów poniewierających się
i rozmnażających na terenie więzienia - wspomina Małgorzata Ziółkowska.
- Sytuację udało się opanować, a ja nabrałam doświadczenia.

Podobnych "alarmów" wolontariuszka odbiera sporo. - Najczęściej
kontaktują się ze mną weterynarze albo "karmicielki" - mówi Małgorzata
Ziółkowska. - Dzwonią i mówią, gdzie takie koty mieszkają i jak można im pomóc.

Ja je wyłapuję, zawożę do weterynarza, a po zabiegu wypuszczam.

Każdy, kto chciałby wesprzeć działalność "For Animals" może
przekazać organizacji 1 procent podatku dochodowego. Jeśli uczynimy to z dopiskiem "Grudziądz", to pieniądze wrócą do naszego miasta.

Więcej o stowarzyszeniu i jego działalności przeczytać można w internecie, pod adresem www.foranimals.org.pl


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.