Sport

KOLARSTWO: Najlepszego sprintera ALKS Stal Grudziądz - Adriana Teklińskiego czeka operacja

Dodano: 21 grudnia 2009, 21:02 Autor:

Zawsze chciał ścigać się w zawodach w silnej obsadzie, będących zarazem show kolarskim i zabawą. Dawid Głowacki (ALKS Stal Grudziądz) z aplauzem przyjął zaproszenie do Holandii, gdzie na torze w Apeldoorn dał popis pokazowej jazdy. Dziś wrócił do kraju.

Dawid Głowacki startował w widowisku w Holandii wraz z innymi, polskimi kadrowiczami - Łukaszem Bójko z Pruszkowa i Piotrem Kasperkiewiczem z Kalisza. Poza konkurencją walczył wraz z nimi inny zawodnik Stali Grudziądz - Grzegorz Stępniak.

Wielkie, międzynarodowe widowisko w Apeldoorn trwało sześć dni. Na trybunach - tysiące fanów kolarstwa, które jest w Holandii bardzo popularne. Kibice stawiali zakłady, która drużyna lub zawodnik wygra. Było trochę tak, jak na wyścigach konnych...

W pogoni za motocyklem

Zawodnicy rywalizowali w madisonie, wyścigu punktowym i rundzie ze startu lotnego parami. Także w wyścigu za dernami, czyli niedużymi motocyklami. Te, zwiększając prędkość, zmuszają kolarza do przyspieszenia. Zawodnik nie może „odpaść z koła”, czyli stracić kontaktu z takim „pilotem”.
Torowcy ścigali się też w wyścigu eliminacyjnym w madisonie (australijskim) i sprincie drużynowym ze startu lotnego.

W pierwszym dniu polska drużyna zwyciężyła w sprincie drużynowym ze startu lotnego. W rywalizacji końcowej pierwszego dnia zajęła 8. miejsce. Nazajutrz w wyścigu punktowym i drużynowym na dochodzenie Polacy zajęli 2. miejsce, natomiast znów wygrali w sprincie drużynowym ze startu lotnego. Po dwóch dniach w klasyfikacji generalnej zajmowali 7. miejsce. Trzeci dzień przyniósł im 3. miejsce w sprincie drużynowym ze startu lotnego, a w klasyfikacji łącznej spadli na 12. Po czwartym dniu i dwóch zwycięstwach (w sprincie drużynowym z lotu i wyścigu drużynowym na dochodzenie) awansowali na 11. lokatę.

Zajmowane miejsca nie były do końca ważne. Liczyły się emocje na torze, udział w nietypowych konkurencjach kolarskich i wielka zabawa tym sportem.

Dla Głowackiego i Stępniaka był to też sprawdzian formy. Czołówka grudziądzkich kolarzy przygotowuje się bowiem do udziału w Pucharze Świata na torze w Pekinie (już za miesiąc: 21-23 stycznia).

Złamał oba obojczyki

Tymczasem najlepszy sprinter grudziądzki Adrian Tekliński jednak będzie musiał przejść operację obojczyka. Po Pucharze Świata w Kolumbii, gdzie mu pękł lewy obojczyk, wydawało się, że - unieruchomiony - zrośnie się szybko i zawodnik wkrótce wróci na tor. Niestety, po powrocie do kraju okazało się, że ma złamany także prawy obojczyk! Wystarczyło, że się oparł o ścianę, a kości obojczyka przemieściły się.

Konieczny jest zabieg.
Wiceprezes Stali Jerzy Szczublewski martwi się:- Przerwa z powodu zabiegu może potrwać około 6 tygodni. Szkoda, bo Adrian jest w rewelacyjnej formie.

Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

BOKS: Kliczkowie razem na ringu!

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
pomorska24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 800 111 006

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

pomorska.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.pomorska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.