dodano: 29 paždziernika 2009, 12:45
tagi:biednychore dzieckochorobadzieckohospicjumniepełnosprawnypomocpomóż
Bydgoszcz. Chore dziecko nie ma łazienki
DARIA JANKIEWICZ, daria.jankiewicz@pomorska.pl, tel. 52 32 63 152
W domu ciężko chorego Wojtusia od lat nie ma bieżącej wody. Razem z Hospicjum Dom Sue Ryder, pomóżmy wybudować dla niego łazienkę.
Mimo że Wojtek ma dopiero dziewięć lat, od urodzenia jest stałym pacjentem Domu Sue Ryder, bydgoskiego hospicjum. Cierpi na ciężkie mózgowe porażenie dziecięce. - Jest jak roślinka. Cały czas leży, nie mówi, nie chodzi. Nie może nawet jeść samodzielnie. Odżywia się wyłącznie przez sondę, którą ma podczepioną do brzuszka- z przejęciem opowiada Elwira Żmudzińska, kierowniczka ds. komunikacji i rozwoju świadczeń medycznych w Domu Sue Ryder.
Rudera bez łazienki
Kiedy pracownicy hospicjum po raz pierwszy odwiedzili rodzinę chorego Wojtusia, przeżyli prawdziwy wstrząs. - Warunki, w których żyją ci ludzie, są po prostu skandaliczne. Aż płakać się nam chciało, kiedy widzieliśmy tą przedwojenną ruderę z popękanymi ścianami, a w środku czworo malutkich dzieci i rodziców, którzy robią wszystko żeby zapewnić im jak najlepsze dzieciństwo - wspomina Żmudzińska.
Jak zapewniają pracownicy Domu Sue Ryder, w rodzinie tej nie ma mowy o alkoholizmie. - Ojciec dorabia gdzie tylko może, a matka siedzi cały czas w domu i opiekuje się dziećmi. Poza Wojtkiem choruje im jeszcze czteroletnia Karolina. Dziewczynka nie może się swobodnie poruszać, ponieważ ma zwichnięty staw biodrowy - wyjaśniają.
Zbudujmy razem łazienkę
W domu, w którym mieszka rodzina Wojtka nigdy nie było bieżącej wody. - Dzieci nie wiedzą nawet, co to jest łazienka. Zamiast ubikacji chodzą do drewnianej szopki. I jak w takich warunkach umyć chore dziecko? - zamartwia się Agnieszka Burec, koordynatorka ds. wolontariatu w Domu Sue Ryder. - Nie mogliśmy tak siedzieć z założonymi rękoma. Postanowiliśmy poszukać sponsorów i przekazać rodzinie materiały na jej wybudowanie - opowiada podekscytowana.
Pierwszy sukces już widać - stanęły mury. Nadal brakuje nam jednak produktów na ich wykończenie. - Potrzebujemy jeszcze posadzki podłogowej, płytek ściennych, zaprawy tynkarskiej, cementu i styropianu - wymienia Burec. - Wierzymy, że dzięki wsparciu Czytelników "Pomorskiej” uda nam się dokończyć budowę i spełnić, jakże skromne marzenie rodziny Wojtka- dodaje.
Potrzebna żywność i koce
Jeśli nie posiadasz materiałów budowlanych, a chcesz pomóc, nic straconego. Rodzinie Wojtka przyda się również żywność, środki czystości, koce i pościel. Czekamy na Wasze maile i telefony.
Przeczytaj więcej
- Bydgoskie Hospicjum czeka na pomoc (26-03-2010)
- Mówiła, że chce tylko podgrzać mleko dla synka. I zostawiła jej chore dziecko. Na zawsze (15-01-2010)
- Kto zajmie się niepełnosprawnymi w Toruniu? (3-01-2010)
- Bydgoszcz. Chory w domu nie musi być ciężarem (11-11-2009)
- Pomoż choremu Mateuszkowi dotknąć świata (4-11-2009)
- Zostań wolontariuszem i wyjedź do Indii (2-11-2009)
- Pomogliśmy choremu Wojtkowi (31-10-2009)
- Jedynka z dnia 29 października 2009 r. (29-10-2009)
- Wskażą bezdomnym drogę (28-09-2009)
- Podziękowali za uratowanie życia (28-09-2009)
- Zamiast wizyty u psychologa (15-09-2009)
