Jesteś tu: Strona główna Rozmaitości Artykuł

Chińskie wynalazki

Dodano: 7 czerwca 2009, 12:30 Autor:

Banknoty, papier, jedwab, kompas, chomąto, proch strzelniczy, sejsmograf. Również taczka, liczydło, latawiec. I - oczywiście - porcelana.
Chińskie wynalazki
Przeczytaj więcej

Aż chce się powiedzieć: "Co byśmy zrobili bez Chińczyków!”. Przecież tego, co tu napisaliśmy, Państwo by nie przeczytali. Bo na czym wydrukowalibyśmy informacje, gdyby nie było papieru, jednego z wielu epokowych chińskich wynalazków (zakładam, że komputerów i internetu też byśmy nie znali).

Chiny były przez wieki centrum światowej wynalazczości i innowacyj ności. Geniusz wynalazków wynikał najczęściej z dużej pokory Chińczyków wobec otaczającego świata przyrody, jej harmonii.

Z kory, konopi i sieci
Jeśli wierzyć chińskim kronikarzom, pierwszy papier, w formie podobnej, do obecnie używanej, pojawił się w 105 r. n. e. Znamy - co wcale częste nie jest - nie tylko dokładną datę, ale także nazwisko wynalazcy. To eunuch - Tsai Lun, kancelista na dworze cesarza He Di z dynastii Han. Próbując zastąpić nieustawne i mało wytrzymałe tabliczki w bibliotece cesarskiej bardziej stosownym materiałem do pisania, postanowił wypróbować również surowców roślinnych. Papier, który wyprodukował, zawierał korę z drzew, odpad konopny i resztki sieci rybackich.
Chińczykom długo nie udało się utrzymać w tajemnicy produkcji papieru. Już pod koniec IV w. technologię poznali Koreańczycy. W VIII w., za sprawą chińskich jeńców przedostała się do krajów arabskich, a stamtąd do Europy.

Za wazę pułk wojska
Był czas, że cenniejszą była niż klejnoty. Mowa o chińskiej porcelanie i cudownych naczyniach, które z niej wytwarzano. A działo się to w Europie, w XVII w., która na punkcie cieniutkiego jak mgiełka tworzywa po prostu zwariowała. Ściślej mówiąc, na "porcelanowy zawrót głowy” cierpieli poniektórzy władcy, w tym miłościwie nam panujący August II Mocny, elektor saski. Gotowy był zapłacić tysiące talarów, potrafił przehandlować pułk wojska, by stać się posiadaczem, np. olbrzymiej wazy.
Tenże August II trzymał na swoim dworze Johanna Friedricha Böttgera, alchemika, który miał mu wyprodukować złoto. Böttgerowi złoty kruszec nigdy się w tyglu nie urodził, za to opracował technologię wyrobu porcelany. Nazywano ją w Saksonii "białym złotem” dlatego, że zastępowała złoto jako królewski podarunek.
Chińska porcelana od saksońskiej jest starsza o ponad dziesięć wieków. Wysokiej jakości białe, przeświecające tworzywo uzyskano z mieszanki glinki kaolinowej ze skaleniem i kwarcem.

Porcelanę zdobiono dekoracją malowaną, modelowaną w formie reliefu, wycinaną lub rytą. W zdobieniu przeważały elementy roślinne, zwierzęce, postacie ludzkie, pejzaże ze sztafażem, sceny rodzajowe.

Doskonałość w zakresie znajomości szkliw i wyszukanego kształtu naczyń osiągnęli Chińczycy za panowania dynastii Song (960-1279). W tym właśnie czasie pojawiły się wyroby zwane seladonami, o szkliwie w różnych odcieniach zieleni, zdobione podszkliwnie rzeźbionymi i rytowanymi wzorami.

Produkcją wyrobów z porcelany zajmowały się wielkie ośrodki, skupiające niekiedy po kilkadziesiąt, a nawet setki manufaktur, których jedynym zadaniem było zapewnienie nieprzerwanych dostaw porcelanowych dzieł. W XIV i XV w., za panowania dynastii Yuan, najsławniejszym centrum produkcji stało się Jingdezhen, zyskując tytuł Chińskiej Stolicy Porcelany, a przedmioty pochodzące z jego pieców uznane zostały za wzór doskonałości techniki i piękna.

Ósmy cud świata
Maszerują już 24 wieki! I tyle samo czasu strzegą swojego cesarza, pomagając mu utrzymywać władzę w życiu pozagrobowym.
O istnieniu Terakotowej Armii, złożonej z ośmiu tysięcy figur żołnierzy i koni, naturalnej wielkości, wykonanych z wypalonej gliny (terakoty) pewnie nie dowiedzielibyśmy się, gdyby nie przypadek. Odkryli ją trzej chłopcy: Yang Xinman, Yang Peiman i Yang Peiyan podczas kopania studni w marcu 1974 r. Armia znajdowała się w grobowcu pierwszego chińskiego cesarza Qin Shi Huang Di, w odległości 1,5 km na wschód od jego sarkofagu. W trakcie pochówku cesarza w 210 p.n.e. cała armia również została zakopana pod ziemią.

Każda figura posiada cechy indywidualne, każda twarz jest inna i przedstawia inne emocje, żołnierze zastygli w różnych pozycjach, posiadają różne uzbrojenie i fryzury. Wśród figur żołnierzy znajdują się również postaci medyków i zwykłych cywili. Pierwotnie wszystkie figury były pomalowane. Kolory zachowały się do czasu odkrycia grobowca, jednak po wydobyciu na powietrze barwy zaczęły stopniowo zanikać.

Terakotowa Armia określana jest mianem ósmego cudu świata. Od 1987 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Swoistym cudem jest także Wielki Mur Chiński, obronna budowla długości 6000 km, jedyny obiekt na Ziemi widoczny z kosmosu. Pierwsza budowa muru została poświadczona w 214 r. p.n.e. W jego powstanie zaangażowanych było około 3,5 mln ludzi, z czego przy pracach zmarło ponad 1 mln. Mur miał zatrzymać najazdy ludów z Wielkiego Stepu.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
pomorska24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 800 111 006

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

pomorska.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.pomorska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.