Sport
Jesteś tu: Strona główna Sport Koszykówka Artykuł

Przemysław Karnowski może być wielką gwiazdą koszykówki

Dodano: 5 lutego 2009, 19:30 Autor:

Torunianin Przemysław Karnowski w przyszłości może zostać wielką sportową gwiazdą regionu. Ma 15 lat, 211 cm wzrostu i w szufladzie propozycje przejścia do najlepszych polskich klubów.
Przemysław Karnowski może być wielką gwiazdą koszykówki

(fot. fot. Mariusz Murawski)

Hala Szkoły Podstawowej nr 3 w Toruniu. Trwa trening Międzyszkolnego Klubu Ssportowego "Katarzynka".. Na parkiecie odbijają piłkę juniorzy; mają po 17, maksymalnie 18 lat. Wśród nich wyróżnia się Przemysław Karnowski, bezspornie jeden z największych koszykarskich talentów w kraju. Najwyższy z kolegów sięga mu ledwie do ramion. Podobnie jest zresztą w rozgrywkach ligowych juniorów, gdzie recepty na torunianina nie jest w stanie znaleźć żaden rywal (w dwumeczu z Astorią zdobył w sumie 55 pkt). Karnowski bez wysiłku trafia do kosza. Najlepiej czuje się, oczywiście, pod tablicami, lecz jak trzeba, to potrafi celnie rzucić z dystansu.

- W życiu taki wzrost specjalnie nie pomaga. Dla przykładu buty kupować muszę wyłącznie w internecie (rozmiar numer 49 - przyp. red.). No i po wszystko trzeba się schylać - śmieje się młody koszykarz. - Ale za to na boisku daje mi dużą przewagę. Chciałbym coś osiągnąć w koszykówce - dodaje.

Mało kto pamięta w Polsce nastolatka o takim wzroście. Karnowski może jeszcze rosnąć przez kilka lat i w przyszłości stać się najwyższym polskim koszykarzem.

Szybki i sprawny

Ale wcale nie warunki fizyczne stwarzają Karnowskiemu znakomite perspektywy. Historia koszykówki pełna jest zresztą gigantów, którzy byli zbyt wolni i mało ruchliwi, żeby marzyć o wielkiej karierze. Najbardziej zaskakuje jego sprawność. Zwykle wzrost ponad dwa metry w tym wieku oznacza potykanie się o własne nogi. Znacznie starszy Janusz Mysłowiecki gra w II-ligowym Turze Bielsk Podlaski. Jest jeszcze wyższy, lecz źle wyszkolony do dziś ma problemy, żeby dobrze złapać piłkę. Karnowski to jego przeciwieństwo: jest bardzo szybki i sprawny. W ekipie "Katarzynki" grywa zresztą na wszystkich pozycjach, poza rozgrywającym. No i jest leworęczny, co także sprawia dodatkowe kłopoty obrońcom.

To efekt wszechstronnych zainteresowań sportowych, bo koszykówka wcale nie była jego pierwszą pasją. - Najpierw był hokej w TKH, potem piłka nożna w Pomorzaninie, a jeszcze później pływanie w Lagunie. Dopiero gdy zacząłem rosnąć, trzeba było się zdecydować. Wybierałem między siatkówką i koszykówką - opowiada.
Ostatecznie w wieku 13 lat trafił do hali koszykarskiej.

Kosz od rodziców

Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę rodzinne tradycje. Karnowskiego od początku prowadzi ojciec Bonifacy(na zdjęciu z synem). Z koszykówką związany jest od blisko 30 lat, sam zakładał "Katarzynkę”, jest prezesem, działaczem, a przede wszystkim trenerem. W rodzinie nie mniej ważna jest także mama, magister rehabilitacji ruchowej, a w przeszłości koszykarka w bydgoskim BKS. To dzięki niej Przemek doskonale rozwija się fizycznie, nie ma problemów z koordynacją.

Młody koszykarz postępy robi błyskawiczne. - Gdy Przemek pojechał na pierwsze zgrupowanie kadry narodowej trener wypytywał go, jak długo trenuje. Gdy usłyszał odpowiedź, że dopiero dwa lata, nie mógł uwierzyć - mówi z dumą ojciec.

W koszulce z orłem na piersi torunianin debiutował latem ubiegłego roku w zespole z rocznika 1992. Najpierw były turnieje towarzyskie w Niemczech, Słowacji i Belgii. Wreszcie Karnowski pojechał na turniej finałowy mistrzostw Europy do lat 16. We włoskiej Pescarze zaczynał jako rezerwowy, a zakończył w czołówce klasyfikacji zbiórek i bloków. A przecież był najmłodszym koszykarzem w stawce! W październiku został już wybrany do najlepszej piątki turnieju Nadziei Olimpijskich w Budapeszcie. Od tego czasu zapewne jego nazwisko pojawiło się w notesach scoutów największych europejskich klubów.

Zabawa i rozwój

Przemek już przed obecnym sezonem był w kręgu zainteresowań czołowych polskich klubów. Latem - jeszcze 14-latka - mocno kusił go włocławski Anwil, lecz ojciec nie chciał o tym słyszeć. - Pewnie ustanowiłby rekord debiutując w lidze w wieku 15 lat, ale po co nam takie osiągnięcia? Nam nie chodzi o szybkie pieniądze, do wszystkiego trzeba podejść z głową. Przemek na razie bawi się koszykówką i dzięki temu może się tak szybko rozwijać. Dlatego zgodziłem się, żeby w barwach włocławskiego klubu zagrał w mistrzostwach Polski kadetów - mówi Bonifacy Karnowski.

Jedno jest pewne: mimo zaledwie 15 lat rywalizacja wśród polskich juniorów już w przyszłym roku może stać się dla Karnowskiego zbyt ciasna. Ojciec ma jeszcze jedną koncepcję w zanadrzu. - Jestem nauczycielem z długim stażem, bez problemu dostałbym roczny urlop. Wtedy mógłbym razem z synem wyjechać do dobrego klubu w innym kraju. Niech tam spróbuje swoich sił i się przekonamy, czy coś z tego będzie. To byłoby najlepsze rozwiązanie, bo Przemek kiepsko na razie znosi rozstania z rodziną. Gdy poprzednie wakacje spędził na zgrupowaniach sam prosił, żebyśmy potem gdzieś wspólnie pojechali - opowiada.

Europa czeka?

Z ofertami od dobrych klubów problemów raczej nie będzie. Udane występy za granicą sprawiły, że Karnowskim zainteresowały się wielkie koszykarskie firmy, które pilnie śledzą mistrzostwa kadetów czy juniorów. A już niedługo odbędzie się europejski czempionat na Litwie, w którym Karnowski będzie zapewne jedną z czołowych postaci. - Kilka dni temu dostaliśmy bardzo ciekawą ofertę. Nie chcę na razie zdradzać szczegółów, żeby nie zapeszyć. Ale to bardzo znany klub, jeden z czołowych w Eurolidze. To byłoby dobre miejsce, syn sam mógłby się przekonać, czy chce swoją przyszłość wiązać z koszykówką - przyznaje Karnowski senior.

Toruńskie talenty

Karnowski nie jest pierwszym koszykarskim talentem z naszego miasta. Choć dyscyplina od kilku lat walczy w Toruniu z głębokim kryzysem średnio raz na dwa, trzy lata trafia się diament. Najpierw był Dawid Przybyszewski (wychowanek Zrywu), który po grze w lidze akademickiej próbował dostać się do NBA, a teraz występuje w Kotwicy Kołobrzeg. Ostatnio parkiety ekstraklasy podbija Adam Waczyński. Wychowanek Waxu po kilku latach nauki w Sopocie teraz jest jednym z najlepszych polskich strzelców w lidze w barwach Górnika Wałbrzych.

Czytaj więcej o:
  • gwiazda
  • koszykówka
  • Przemysław Karnowsk
  • talent
  • Toruń
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Energa zagra z CCC Polkowice

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
  • Nowy pakiet dla pacjentów pomorska.pl

pomorska24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 800 111 006

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

pomorska.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.pomorska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.