Jesteś tu: Strona główna Porady Prawo Artykuł

Rolnicy chcą odszkodowań za słupy na polach

Dodano: 21 listopada 2007, 0:25 Autor:

Gospodarze mogą wywalczyć odszkodowanie za dochody utracone z powodu słupów stojących na ich działkach.
Rolnicy chcą odszkodowań za słupy na polach

(fot. Fot. Tytus Żmijewski)

Muszą udowodnić, że takie straty rzeczywiście ponieśli.

Edward Chmiel, rolnik z Mogilna, ma na terenie swojego 40-hektarowego gospodarstwa 42 słupy. - Chcę wybudować nową oborę, ale jest na nią miejsce tylko pod linią energetyczną - mówi. - A pod przewodami budować nie mogę.
Ryszard K., gospodarz z Tucholi ma 20 ha i 35 słupów telekomunikacyjnych oraz energetycznych. - Bardzo utrudniają uprawę pól, nic jednak nie mogę zrobić.
Napisałem do zakładu energetycznego wniosek o odszkodowanie. Odpowiedź była odmowna. Energetyka napisała, że za te słupy płaci już podatek gminie, więc mnie nie zapłaci odszkodowania. Tylko burmistrz się zlitował i płacę mniejszy podatek rolny.

Zależy kto wydaje wyrok
Kilkudziesięciu rolników przyjechało 12 listopada do Przysieka pod Toruniem, na zaproszenie Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, żeby posłuchać ekspertów i dowiedzieć się, jakie mają prawa i możliwości otrzymania odszkodowania.
- Trudno znaleźć w Polsce rolnika, który nie ma na swoich polach słupów - mówi prezes K-PIR Ryszard Kierzek. - Nasi prawnicy próbują pomóc gospodarzom walczącym o odszkodowanie, ale wyroki sądów są różne.

Kodeks cywilny
Art. 415: "Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Art. 361: "(...) naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono”.

Potwierdza to Michał Gilewicz, radca prawny Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej: - Obowiązujące przepisy nie dają właścicielom nieruchomości absolutnej pewności, że wywalczą odszkodowanie za straty. Sądy różnie odnoszą się do pozwów rolników. Nigdy nie wiemy też, jakimi argumentami dysponuje strona przeciwna. Gilewicz twierdzi, że nawet orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie odszkodowań za słupy na polach jest niejednolite i zależy od składu sędziowskiego.

Liczenie strat
Problem w tym, że nie ma też metod szacowania strat powstałych z powodu słupów na polach (takich jak w przypadku szkód łowieckich). - Trudno jest dokładnie obliczyć powierzchnię wyłączoną z uprawy - mówi Paweł Wienconek, dyrektor biura Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, który jednak pokusił się o policzenie strat na przykładzie jednego gospodarstwa. Uznał, że 30 proc. wielkości strat wynika z liczby słupów, 15 proc. - to rodzaj instalacji (np. słupy pojedyncze, podwójne, transformatory), 10 proc. wynika z usytuowania słupów, 20 proc. - z rodzaju uprawy, czyli z liczby wykonywanych zabiegów agrotechnicznych, 15 proc. stanowi intensywność stosowanej technologii, 10 proc. to rodzaj stosowanych ciągników i zagregatowanych z nimi maszyn.

Dyrektor Wienconek pokazał rolnikom symulację utraconego dochodu na 4,8-hektarowym polu boraków cukrowych, na którym stoi 30 słupów (14 pojedynczych i 16 podwójnych), zajmujących 690 m kw. Utracone dochody wyniosłyby w tym roku 937 zł.

Kabel pod ziemią
Adam Pruss, biegły sądowy z Bydgoszczy twierdzi jednak, że rolnik nie jest bez szans w walce o odszkodowanie: - Jeśli zarząd telekomunikacji lub energetyki zobaczy prawidłowo sporządzony wniosek o odszkodowanie, z reguły go akceptuje. Ale zdarza się też tak, że rolnik chce odszkodowania niewspółmiernego do strat. Znam przypadek, kiedy gospodarz występował o 250 tys. zł, a sąd administracyjny przyznał mu 48 złotych.

Potwierdzają to rolnicy, którzy pieniądze wywalczyli. Na przykład gospodarz spod Inowrocławia, który o odszkodowanie z Telekomunikacji Polskiej za 13 słupów na 14-hektarowym polu starał się sześć lat. Ostatnio - przy pomocy prawnika. W końcu właściciel słupów uległ, wypłacił rolnikowi odszkodowanie za 5 lat (chociaż wniosek obejmował 10 lat) i właśnie wkopuje linię telefoniczną w ziemię, likwidując słupy. Rolnikowi udało się wywalczyć odszkodowanie, ponieważ we wniosku dobrze udokumentował rodzaje upraw (faktury, umowy kontraktacyjne z ostatnich pięciu lat) i wielkość strat. - Telekomunikacja zapłaciła mi tylko za straty spowodowane wyłączeniem z uprawy terenu pod słupami - mówi rolnik. - O odszkodowaniu za utrudnienia w pracy na polu, gdzie musiałem wysiadać z ciągnika i po kilka razy składać i rozkładać ramiona opryskiwacza nie ma mowy. Dlatego uważam, że wysokość odszkodowań za straty poniesione z powodu słupów na polach powinna być uregulowana ustawowo.

Wszyscy za to zapłacimy?
Zarząd Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, wspierany przez Wielkopolską i Warmińsko-Mazurską Izbę Rolniczą obiecuje, że będzie zmierzać do ustawowej regulacji tego problemu. - W sposób możliwy do przyjęcia dla obu stron - zastrzega mecenas Gilewicz, - bo gdyby wszyscy rolnicy dostali odszkodowania takie, o jakie wnioskują, zapłacą za to odbiorcy energii czy abonenci telekomunikacji.

Zmiany wymagałby Kodeks cywilny oraz przepisy techniczne. Podstawą byłoby ustanowienie służebności przesyłu za opłatą uzgodnioną przez obie strony. Trzeba też określić minimalną odległość słupów od granicy gruntów oraz minimalną odległość przewodów od powierzchni ziemi.

Na razie wiele spraw nie znajduje polubownego rozwiązania, tylko trafia do sądu. - Co prawda najważniejsze jest prawo własności, ale nie jest ono prawem absolutnym, bez żadnych granic - przestrzega mecenas Gilewicz. - Te granice wyznaczają zasady współżycia społecznego. Ponieważ instalacje na polach służą dobru spłecznemu i celom publicznym, sprawy o odszkodowanie mogą być rozpatrywane pod tym kątem. Prawnik Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej dodaje: - Problem nie dotyczy nowych inwestycji, tylko zaszłości sprzed kilkudziesięciu lat. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że roszczenia majątkowe przedawniają się po 10 latach.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
pomorska24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Kontakt z kolportażem »

Zadzwoń 800 111 006

Napisz maila:

Jesteśmy też na:

Serwisy społecznościowe

pomorska.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.pomorska.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.