Region > Demidowicz nie kieruje już Szpitalem Uniwersyteckim

    Region > Demidowicz nie kieruje już Szpitalem Uniwersyteckim

    Hanka Sowińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Za zły model zarządzania - tak uzasadnia decyzję o odwołaniu Krzysztofa Demidowicza, dyrektora Szpitala Uniwersyteckiego Małgorzata Tafil-Klawe, prorektor ds. Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.
    Teraz placówką kieruje Kazimierz Turkiewicz, dotychczasowy zastępca ds. ekonomicznych. Nowy szef będzie wyłoniony w drodze konkursu.

    Największa lecznica w województwie (i jedna z najpotężniejszych w kraju) - Szpital Uniwersytecki - nie ma szefa. Decyzję o odwołaniu Krzysztofa Demidowicza władze UMK i CM podjęły tuż przed końcem roku.

    - To na pewno nie była zmiana dla zmiany. Nie chodziło o to, by pojawiło się inne nazwisko. Zależy nam na tym, aby zmienił się sposób zarządzania szpitalem.

    Przynajmniej od roku próbowałam namówić pana Demidowicza na opracowanie programu naprawczego, a przede wszystkim przedstawienie projektu dotyczącego zahamowania tempa zadłużania się placówki. Nie doczekałam się. W tej chwili dług szpitala sięga kilkudziesięciu milionów - mówi prof. Małgorzata Tafil-Klawe, prorektor ds. CM UMK.

    Przypomina, że uczelnia jest organem założycielskim dla szpitala, a dyrektor administruje jego majątkiem. - Dotychczasowe zarządzanie nie było zgodne z oczekiwaniem - ocenia prorektor.

    Dyr. Demidowicz nie raz mówił "Pomorskiej", że ogromny dług szpitala wynika m.in. z tzw. nadwykonań czyli leczenia pacjentów poza limitem wyznaczonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W sierpniu 2006 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zdecydował, że NFZ będzie musiał zapłacić uniwersyteckiej lecznicy prawie 17 mln zł za leczenie pacjentów ponad przyjęty w kontrakcie limit, w latach 2002-03. Szpital -na drodze sądowej - stara się również odzyskać pieniądze, które wydał na podwyżki dla pracowników z tytułu tzw. "ustawy 203".

    Prof. M.Tafil-Klawe: - Zdajemy sobie sprawę, że szpital to nie fabryka i zysków nie przynosi. Są sytuacje, kiedy rosną koszty, bo pacjentów trzeba leczyć. I nadal to będziemy robić.

    Nowy dyrektor zostanie wyłoniony z konkursu. Uczelnia chce także ogłosić przetarg na program naprawczy szpitala.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo